Reklama

Budowa terminalu gazowego ruszy jesienią

Terminal gazu skroplonego LNG w Świnoujściu wybuduje konsorcjum firm Saipem, Techint i PBG, które złożyło najkorzystniejszą cenowo ofertę – propozycje konkurentów przekraczały 3 mld zł

Aktualizacja: 16.07.2010 02:42 Publikacja: 15.07.2010 21:13

Budowa terminalu gazowego ruszy jesienią

Foto: Fotorzepa, Dariusz Gorajski Dariusz Gorajski

– Terminal zapewni naszemu krajowi większą niezależność w wyborze dostawcy gazu ziemnego, gdyż umożliwi odbiór surowca drogą morską – mówił wczoraj minister skarbu Aleksander Grad. – Dzięki jego uruchomieniu będziemy mogli realizować kontrakt na dostawę surowca zawarty z Katarem.

Dzięki terminalowi od połowy 2014 r. Polska będzie mogła sprowadzać gaz statkami od dowolnego dostawcy. Teraz większość surowca, bo ok. 9 mld m sześc. rocznie, pochodzi z Rosji. Terminal na początku będzie wykorzystywany tylko częściowo. Państwowe PGNiG ma umowę ze spółką Qatargas na import 1 mln ton LNG rocznie (ok. 1,5 mld m sześc. gazu) przez 20 lat. Gdyby Gaz-Systemowi udało się porozumieć z firmami litewskimi i zapadła decyzja o budowie gazociągu łączącego oba kraje, to z terminalu mogliby korzystać też Litwini. To by oznaczało niższe ceny regazyfikacji. Skarb Państwa liczy też na innych krajowych odbiorców, takich jak spółki chemiczne czy wykonawcy elektrowni gazowych.

Notowane na warszawskim parkiecie PBG ma 33-proc. udział w konsorcjum. Większość prac wykonają spółki z grupy PBG. Zdaniem prezesa Jerzego Wiśniewskiego będą to prace o wartości nawet 2 mld zł brutto. Termin oddania terminalu do użytku to 30 czerwca 2014 r.

Terminal pozwoli na odbiór 5 mld metrów sześciennych gazu rocznie. – Jeśli zaistnieje taka potrzeba możliwa jest rozbudowa jego mocy do 7,5 mld m sześciennych, co w przybliżeniu będzie stanowiło połowę zapotrzebowania Polski na gaz ziemny – mówił Zbigniew Rapciak, prezes Polskiego LNG (spółki celowej powołanej do budowy i eksploatacji terminalu). To ona w 2012 i 2013 r. poniesie 60 proc. kosztów budowy. Ale – jak zapewnia – ma już zorganizowane finansowanie.

Przez pierwsze dwa lata będzie ono pochodzić głównie ze środków zgromadzonych w spółce i z podwyższenia kapitału o kwotę 560 mln zł, o którym ma zdecydować 24 lipca nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy państwowej firmy Gaz-System – właściciela Polskiego LNG.

Reklama
Reklama

W sumie firma dysponować będzie kwotą 1,1 mld zł. Kolejne 750 mln zł może pożyczyć konsorcjum banków na czele z PKO BP i Pekao SA. Spółka czeka też na zatwierdzenie przez Komisję Europejską wsparcia dla inwestycji ze środków UE (80 mln zł). Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju mógłby użyczyć ok. 200 mln zł w formie kredytów i emisji obligacji. Dzięki temu Polskie LNG będzie mogło zaciągnąć niższy kredyt komercyjny.

Wykonawcy wejdą na teren budowy we wrześniu. Wcześniej, w sierpniu, otrzymają pierwszą zaliczkę w wysokości 5 proc. wartości kontraktu, czyli ok. 130 mln zł. Kolejną – w podobnej wysokości – spółka musi uiścić w październiku.

Całkowity koszt inwestycji wyniesie ponad 8 mld zł. Budowa terminalu będzie kosztować 2,9 mld zł, a gazociągów 3,5 mld zł (z tego 1,2 mld zł ze środków europejskich).

PBG
Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama