Europosłowie pracują nad raportem o skutkach większej redukcji emisji CO2. Teraz celem Unii Europejskiej jest zmniejszenie emisji o 20 proc. do 2020 roku, ale Bruksela planuje podnieść cel redukcji do 30 proc.

W przygotowywanych dokumentach europosłowie podkreślają znaczenie oszczędzania energii, ale także wskazują na konieczność przeprowadzenia analiz dotyczących przenoszenia produkcji poza Unię Europejską. W końcowym raporcie Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii znalazło się stwierdzenie o redukcji wewnętrznych emisji UE o 25 proc.

Takie rozwiązanie popierają między innymi ministrowie środowiska z siedmiu państw Unii Europejskiej: Niemiec, Wielkiej Brytanii, Danii, Szwecji, Grecji i państw Półwyspu Iberyjskiego. Polska jest natomiast zdecydowanie przeciwna zwiększaniu obecnych zobowiązań.

Posłowie chcą, żeby Bruksela przeznaczyła dodatkowe fundusze na wsparcie inwestycji ekologicznych w biedniejszych regionach. Wskazują ponadto, że prognozy Komisji dotyczące wpływu redukcji emisji CO2 o 30 proc. na ceny uprawnień do emisji tego gazu znacznie się różnią. Dlatego europosłowie chcą, by Komisja przygotowała nowe prognozy odnoszące się do zagrożenia przenoszeniem produkcji przemysłowej poza unijny rynek.

30-proc.

redukcji CO

2

do 2020 r. chce Komisja Europejska

Głosowanie nad raportem odbędzie się na posiedzeniu plenarnym Parlamentu Europejskiego za miesiąc. Posłuży jako opinia dla unijnych ministrów środowiska. Decyzja Komisji Europejskiej w sprawie podniesienia zobowiązań redukcji emisji CO2 powinna zapaść przed światową konferencją klimatyczną COP17, która ma się odbyć w grudniu w Afryce Południowej.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ