Warszawska giełda, na której po ostatniej przecenie wyraźnie spadły obroty, była w ubiegłym tygodniu jednym z lepiej radzących sobie rynków. To najprawdopodobniej zasługa zarządzających OFE, którzy wykorzystują spadki cen do zakupów akcji.
Najlepszą inwestycją okazały się papiery TVN. Zdrożały one o ponad 20 proc., kiedy na liście potencjalnych nabywców wystawionego przez ITI na sprzedaż pakietu akcji spółki pojawił się niemiecki RTL. O tym, że inwestorzy nieco ochłonęli po spadkach z początku miesiąca, może też świadczyć liczba zawieranych transakcji. Gdy na początku sierpnia inwestorzy w panice uciekali z giełdy, średnio na jednej sesji zawierano ponad 100 tys. transakcji. Teraz sytuacja wróciła do normy i jest ich o połowę mniej. To dobry znak świadczący o tym, że najbardziej nerwowych inwestorów na rynku już nie ma.
W górę poszły też notowania w Pradze. Tu optymizm inwestorów związany był z podniesieniem przez agencję S&P ratingu Czech do AA-. Ten czynnik mógł być również powodem dobrego zachowania naszej giełdy. Część ekspertów uważa bowiem, że agencja może podwyższyć wiarygodność kredytową Polski.
Najmocniej drożały natomiast akcje w Chinach, gdzie kilka czołowych firm, głównie banków, opublikowało dużo lepsze od oczekiwań wyniki finansowe. Banki wciąż korzystają z szybkiego wzrostu gospodarki. W I półroczu PKB Chin wzrósł o ponad 9 proc. Przed spadkami nie zdołała się obronić giełda w Indiach, gdzie indeksy straciły prawie 2 proc.
W tym miesiącu zagraniczne fundusze sprzedały akcje za ponad 2 mld dol., czyli więcej, niż kupiły w lipcu (1,7 mld. dol). Ostatecznie indeks rynków wschodzących MSCI EM zakończył tydzień nieznacznie nad kreską. Był to pierwszy od czterech tygodni wzrost wskaźnika, który od 24 lipca stracił prawie 16 proc. Mocno potaniały też akcje w Budapeszcie.