Wczorajsza sesja nie była zbyt udana dla naszej waluty. Niemal przez cały dzień złoty tracił zarówno wobec dolara amerykańskiego jak i euro. O ile jednak na początku dnia przecena była niemal niezauważalna, po południu doszło już do nieco mocniejszej deprecjacji. Za dolara pod koniec dnia trzeba było zapłacić 3,13 zł, czyli o 0,4 proc. więcej niż w środę. Euro podrożało o 0,2 proc. do 4,10 zł.

Naszej walucie nie pomagały m. in. dane napływające w ciągu dnia. Analitycy Ministerstwa Gospodarki szacują, że wzrost PKB w III?kwartale tego roku spowolni do około 2 proc. Specjaliści podkreślają, że jeśli kolejne dane makroekonomiczne potwierdzą postępujące spowolnienie w gospodarce, Rada Polityki Pieniężnej podczas najbliższego posiedzenia zdecyduje się obniżyć stopy procentowe. W październiku poddane pod głosowanie zostały dwa wnioski o obniżenie kosztu kredytu: o 25 pb oraz o 50 pb. Pomysły te nie zyskały jednak uznania w oczach członków RPP.

Spokojnie było wczoraj na rynku długu, gdzie wahania cen polskich papierów dłużnych były minimalne. Rentowność dziesięciolatek wynosiła 4,56 proc., pięciolatek – 4,07 proc., a dwulatek – 3,91 proc.