Reklama

Gotowi do przejęć

Firma chce być liderem w zakresie systemów i aparatury pomiarowej oraz aparatury łącznikowej – nie tylko w kraju, ale również w regionie

Publikacja: 24.10.2012 01:53

Gotowi do przejęć

Foto: Rzeczpospolita

Apator to spółka z rodowodem sięgającym 1949 roku, kiedy powstały Pomorskie Zakłady Wytwórcze Aparatury Niskiego Napięcia. Prywatyzacja toruńskiego przedsiębiorstwa odbyła się w 1994 roku. Początkowo firma miała trafić do portfela Elektrimu, jednak ostatecznie wykupiła ją spółka pracownicza. Wiosną 1997 roku Apator zadebiutował na warszawskiej giełdzie.

Firma zajmuje się projektowaniem, produkcją i sprzedażą systemów oraz aparatury pomiarowej i łącznikowej, stawia na rozwój autorskich technologii i silnej marki. Swoją pozycję Apator zbudował na przejęciach najpierw w Polsce, potem poza granicami.

Jakie plany na najbliższą przyszłość ma wyceniana na miliard złotych firma? Zarząd konsekwentnie realizuje przyjętą w październiku 2010 roku strategię, obejmującą lata 2011–2013. Plany zakładają między innymi ekspansję geograficzną i uzyskanie skonsolidowanych przychodów w przedziale 370–450 mln zł. Apator ma być liderem w zakresie systemów i aparatury pomiarowej oraz aparatury łącznikowej – nie tylko w kraju, ale również w Europie Środkowo-Wschodniej.

– Czeka nas intensywny rozwój, cała Europa idzie w kierunku inteligentnych liczników, dotyczy to różnych mediów. Wszystkie liczniki muszą więc zostać wymienione, to tak olbrzymi tort, że nawet przy wielkiej konkurencji zdołamy coś uszczknąć dla siebie – mówi prezes Apatora Janusz Niedźwiecki.

Fundamentem rozwoju mają być akwizycje. W ostatnich latach kupiła spółki w Czechach i Anglii. Jest obecna w Niemczech, Rosji i na Ukrainie. – Mamy apetyt na dalsze zagraniczne przejęcia, rozglądamy się po Europie. W tej chwili nie mamy jednak żadnego konkretnego projektu na tapecie – mówi prezes Niedźwiecki.

Reklama
Reklama

Apator stawia też na inwestycje organiczne. W Polsce przeniósł część produkcji do nowej fabryki w specjalnej strefie ekonomicznej (SSE). Inwestycja pochłonęła ponad 30 mln zł. – Nowy zakład to niskie koszty i najnowsze technologie – podkreśla Niedźwiecki. Dzięki inwestycji – i ulgom płynącym z lokalizacji w SSE– grupa mogła podwyższyć prognozę zysku na 2012 r. z 7075 mln zł do 9095 mln zł. Planowana na najbliższy rok produkcja w nowym zakładzie to 500 tys. liczników. Za dwa lata ma to być ok. trzy razy tyle.

Firma nie narzeka na spowolnienie. – To dla nas najlepszy rok w historii, nie dostrzegamy żadnych oznak kryzysu – kwituje Niedźwiecki.

Mimo inwestycji Apator pozostaje spółką dywidendową, która w dodatku wypłaca pieniądze dwa razy do roku także w formie zaliczki na poczet dywidendy.    —Adam Roguski

Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Ekonomia
Polscy liderzy w Davos w czasie Światowego Forum Ekonomicznego
Ekonomia
Od danych do decyzji, czyli transformacja i AI w biznesie
Gospodarka
Czesi zaskoczeni sukcesem Polski. Ekspert o współpracy: Strategiczna konieczność
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama