Produkty strukturyzowane oferowane przez banki mają chwytliwe nazwy, często nawiązujące do aktualnych wydarzeń sportowych czy mód inwestycyjnych. Mają one zachęcać klientów do wyłożenia pieniędzy. Oczywiście, nazwami lepiej się nie sugerować.
Co warto wziąć pod uwagę? Po pierwsze to, czy rozumiemy konstrukcję produktu (jeśli nie, dajmy sobie z nim spokój). Po drugie, pamiętajmy, że średnio tylko połowa struktur przynosi inwestorom zysk, przy czym zaledwie w kilku procentach przypadków jest to zysk dwucyfrowy. Reszta inwestycji zazwyczaj kończy się zwrotem kapitału.
Trzy miesiące temu firmy inwestycyjne proponowały klientom struktury oparte na kursie akcji sponsorów olimpiady w Soczi. Teraz klienci są kuszeni możliwością zarobienia na spółkach sponsorujących Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej.
Taki okolicznościowy produkt Mundialowa Inwestycja przygotował Eurobank we współpracy z TUnŻ Europa. To 2,5-letnia struktura w formie ubezpieczenia na życie i dożycie, oparta na akcjach czterech spółek, takich jak: Adidas, Coca-Cola, Kia Motors i Sony. Minimalna kwota inwestycji to 5 tys. zł. Zapisy trwają do 18 czerwca tego roku.
Rezultat na koniec inwestycji będzie równy średniej stopie zwrotu z koszyka akcji tych spółek, ale nie może przekroczyć 34,99 proc. Gdy dana spółka w ciągu 2,5 roku zyska więcej niż 34,99 proc., to dany wynik będzie zastąpiony stopą zwrotu równą 5 proc. Na przykład, jeśli inwestycje w akcje tych firm przyniosą stopy zwrotu odpowiednio: 36 proc., 30 proc., minus 10 proc., minus 5 proc., to otrzymamy średni wynik równy 5 proc. W skali roku da to tylko 2 proc.