Reklama
Rozwiń
Reklama

Ryzykowne polskie drogi

Liczba wypadków maleje zbyt wolno. W porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej mamy bardzo wysoki poziom zagrożenia w ruchu drogowym.

Publikacja: 13.01.2015 02:06

Polskie drogi należą do najbardziej niebezpiecznych w całej UE.

Polskie drogi należą do najbardziej niebezpiecznych w całej UE.

Foto: Flickr

Choć dzięki zmniejszeniu liczby wypadków na drogach wydaje się bezpieczniej, blisko 50-miliardowe koszty związane z wypadkami i kolizjami, jakie odnotowano za rok 2013, są horrendalnie wysokie.  – Konieczna jest budowa całego zaplecza do zarządzania programem bezpieczeństwa. Teraz to zaplecze jest niestety szczątkowe – twierdzi Radosław Czapski, specjalista ds. infrastruktury w warszawskim Biurze Krajowym Banku Światowego.

Na łączne koszty wypadków  składa się mnóstwo wydatków: to m.in. pieniądze na leczenie i rehabilitację rannych, pogrzeby zabitych, odszkodowania dla poszkodowanych, wydatki na pracę służb ratowniczych, koszty postępowań karnych czy straty firm.

W ogonie Europy

Tymczasem ze wskaźnikiem 87 osób zabitych w wypadkach na 1 mln mieszkańców jesteśmy wśród państw o najwyższym poziomie zagrożenia życia i zdrowia w ruchu drogowym w całej Unii Europejskiej.

Według najnowszego raportu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD) koszty wypadków drogowych w 2013 roku wyniosły 34,2 mld złotych, a koszty kolizji 14,9 mld zł. Według Komendy Głównej Policji w 2013 roku w Polsce doszło do 35 847 wypadków drogowych, w których zginęło 3357 osób, a 44 059 zostało rannych.

W porównaniu z rokiem wcześniejszym sytuacja niewiele się poprawiła. – W stosunku do 2012 roku, zaobserwowano nieznaczny spadek liczby ofiar i wypadków, ale też odnotowano wzrost liczby kolizji – podkreśla raport KRBRD. Według wyliczeń Instytutu Budowy Dróg i Mostów w 2013 r. w porównaniu z poprzednim odnotowano 3,2-procentowy spadek liczby wypadków. Nastąpiło zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych o 6 proc. oraz rannych o 3,8 proc. Liczba ofiar ciężko rannych zmniejszyła się o 2,9 proc.

Reklama
Reklama

Na drogach będzie bezpieczniej, jeśli zwiększy się liczba bezkolizyjnych tras. MIR zapowiada także realizację projektów z obszaru nadzoru ruchu, ratownictwa czy edukacji (np. szkolenia oraz kolportaż podręczników dobrych praktyk dla osób zajmujących się bezpieczeństwem ruchu).

Nowoczesne znaki

W bezpieczeństwo inwestują także regionalne oddziały Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Przykładowo warszawski oddział GDDKiA wydał w ubiegłym roku ponad 15 mln zł na inwestycje związane z poprawą bezpieczeństwa na drogach krajowych Mazowsza. Kolejne przedsięwzięcia przyczyniające się do zmniejszenia liczby wypadków będą realizowane w kolejnych latach. W rezultacie w roku 2020 liczba śmiertelnych ofiar na drogach regionu ma spaść o połowę w porównaniu z rokiem 2010.

– Dla podniesienia poziomu bezpieczeństwa na drogach sięgamy po nowatorskie rozwiązania. To m.in. montaż „kocich oczek" przed przejściami dla pieszych czy znaków aktywnych informujących kierowców o przekroczeniu prędkości – zapowiada rzecznik mazowieckiego oddziału GDDKiA Agnieszka Stefańska.

Znaczący wpływ na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na drogach krajowych będzie miało wprowadzenie Krajowego Systemu Zarządzania Ruchem. Jest on jednak dopiero w fazie projektowania. Pozwoli natomiast na takie zarządzanie ruchem, by możliwe było zwiększenie przepustowości sieci. Dzięki systemowi znaków zmiennej treści będzie ostrzegał użytkowników dróg m.in. o wypadkach, utrudnieniach na drodze czy wprowadzanych objazdach.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Ekonomia
Polscy liderzy w Davos w czasie Światowego Forum Ekonomicznego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama