Reuters odnotowuje, że Wołodymyr Zełenski nie zdecydował się na przyjazd do Gdańska, na Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026). „Gdy decydenci omawiają odbudowę Ukrainy w Polsce, rząd w Warszawie stara się złagodzić napięcia na temat historii, które mogą zaszkodzić współpracy w czasie, gdy Kijów dąży do osiągnięcia pokoju i członkostwa w Unii Europejskiej” – czytamy w depeszy agencji.
Reuters o UPA: Niektórzy Ukraińcy uważają ich za bohaterów, symbol walki o niepodległość
Reuters zauważa, że decyzja Nawrockiego jest wyzwaniem dla „proeuropejskiej koalicji rządzącej premiera Donalda Tuska, która musi balansować między bardziej ugodowym podejściem do Kijowa i narastającymi negatywnymi nastrojami wobec Ukrainy wśród wyborców”.
Czytaj więcej
W sporze o nadanie przez Wołodymyra Zełenskiego nazwy „bohaterów UPA” za sprawą Karola Nawrockiego wykonaliśmy gest, który rozumiemy głównie my. Po...
– Łatwo zauważyć, że Nawrockiemu naprawdę chodziło o to, by utrudnić życie rządowi za wszelką cenę, nawet kosztem polskiej pozycji (międzynarodowej) i najwyraźniej mu się udaje – mówi agencji Reutera źródło zbliżone do polskiego rządu.
Reuters odnotowuje przy tym, że Nawrocki „odrzuca wszystkie sugestie, jakoby wewnętrzna polityka odegrała jakąś rolę w jego decyzji, by pozbawić Zełenskiego Orderu Orła Białego”.
„Chociaż Polacy nadal wspierają mocno wysiłek wojenny Kijowa, nastawienie społeczeństwa wobec Ukrainy staje się coraz bardziej negatywne w ostatnich latach, ze względu na zmęczenie napływem uchodźców, sporami o import zboża i dziedzictwem mordów w czasie II wojny światowej” – wyjaśnia agencja Reutera, która powołuje się przy tym na badanie SW Research dla rp.pl, z którego wynika, że według 51,9 proc. Polaków decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA” zaszkodziła relacjom między obydwoma państwami.
„Niektórzy Ukraińcy uważają UPA za bohaterów, za opór, jaki stawiali ZSRR i nazistowskim Niemcom i jako symbol walki Kijowa o niepodległość wobec Moskwy” – zauważa Reuters.
Jednocześnie agencja przypomina, że UPA dokonała też rzezi wołyńskiej, w czasie której wymordowano ok. 100 tys. Polaków. „Tysiące Ukraińców także zginęło w zabójstwach odwetowych” – czytamy w depeszy.
Donald Tusk spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim, by znaleźć sposób na deeskalację sporu
Agencja Reutera, powołując się na dwa źródła zbliżone do polskiego rządu, pisze następnie, że przed tygodniem w Brukseli doszło do spotkania Donalda Tuska z Wołodymyrem Zełenskim, na marginesie szczytu UE. Rozmowa dotyczyła deeskalacji napięć. Dzień później Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy. – Była eskalacja ze strony Nawrockiego... i mamy potężny problem – mówi jedno ze źródeł agencji Reutera.
Reuters odnotowuje też, że Zełenski ocenił, iż Nawrocki próbuje ugrać „polityczne punkty” przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku w których jego „polityczni sojusznicy z nacjonalistycznego PiS (tak w oryginale – red.) mają nadzieję wrócić do władzy”.
Agencja zauważa, że Donalda Tuska nie było na spotkaniu z Wołodymyrem Zełenskim w formacie E3 w Londynie na początku czerwca, co „zrodziło obawy w Polsce, że jest ona marginalizowana, gdy zachodnie europejskie mocarstwa próbują skierować Kijów na drogę rozmów z Moskwą”. Jak czytamy, 24 czerwca Tusk i Giorgia Meloni dołączyli do przywódców państw z formatu E3 – Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec – i doszło do rozszerzenia formatu do E5.
Tymczasem dyplomaci, na których powołuje się Reuters, twierdzą że spór z Ukrainą może przeszkodzić Polsce w odegraniu ważnej roli w negocjacjach pokojowych. – Jeśli Polska chce być zaangażowana w dyskusję o Ukrainie, w tym w formaty takie jak E3, nie powinno dziwić, że nie jest zapraszana, jeśli tak się zachowuje – mówi jeden z dyplomatów.
Źródło w polskim rządzie mówi agencji Reutera, że rządzący w Polsce nie mogą sobie pozwolić na udział w rywalizacji dotyczącej tego, kto wydaje się twardszy ws. Ukrainy, która radykalizuje nastroje wśród Polaków. – Następnym krokiem jest przemoc na ulicach, nie możemy sobie na to pozwolić – podkreśla.