Pierwotnie planowano, że w Szwajcarii dojdzie do podpisania wstępnego porozumienia między USA a Iranem, kończącego wojnę na Bliskim Wschodzie. Porozumienie to zostało jednak ostatecznie podpisane przez Donalda Trumpa w czasie kolacji w Wersalu, 17 czerwca. 

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Pokój przyśpieszył w Wersalu. Iran dostanie prawie wszystko, czego chciał

Tego samego dnia porozumienie w Teheranie podpisał prezydent Iranu Masud Pezeszkian.

W nocy pojawiło się oświadczenie biura prasowego Białego Domu, że wiceprezydent USA J.D. Vance, który miał podpisywać porozumienie w Genewie według pierwotnego planu, odwołał wyjazd do Szwajcarii, gdzie miał spotkać się z irańskimi negocjatorami. 

J.D. Vance miał rozpocząć w Szwajcarii negocjacje dotyczące ostatecznej umowy z Iranem 

Mimo podpisania porozumienia przez Trumpa i Pezeszkiana Vance miał lecieć do Szwajcarii, by natychmiast rozpocząć negocjacje z Iranem na temat ostatecznego porozumienia kończącego wojnę. Na mocy podpisanego porozumienia obie strony mają 60 dni na to, by wynegocjować umowę, która przesądzi m.in. o przyszłości irańskiego programu nuklearnego. 

Vance przygotowywał się do wylotu, który miał nastąpić w nocy z czwartku na piątek. Jego współpracownicy i dziennikarze zebrali się nawet w bazie Andrews, skąd miał nastąpić wylot. Przedstawiciele administracji USA pojawili się też w Szwajcarii. 

Jednak w ostatniej chwili, w czwartek wieczór, wylot został odwołany. 

Biały Dom wydał oświadczenie, z którego wynika, że Vance – wyznaczony przez Trumpa na głównego negocjatora w rozmowach z Iranem – był gotów do rozpoczęcia rozmów, ale strona amerykańska nie była w stanie sfinalizować planów ich dotyczących i dlatego wiceprezydent pozostanie w Waszyngtonie. „Logistyka tych negocjacji nigdy nie była prosta, ani przewidywalna” - czytamy w oświadczeniu. Wcześniej Vance mówił na konferencji prasowej w Białym Domu, że nie jest pewne, czy do negocjacji USA z Iranem dojdzie w ten weekend. - Nasz plan to udać się do Szwajcarii, nie wiem dokładnie kiedy – mówił wiceprezydent USA. - Sądzę, że te techniczne negocjacje rozpoczną się w ten weekend. To nadal plan. Ale to może się zmienić - dodał. 

Wkrótce po tych słowach Vance'a pojawiło się oświadczenie najwyższego przywódcy duchowego Iranu, Modżtaby Chameneiego, który poparł bezpośrednie negocjacje z USA. Oświadczenie zostało przedstawione przez irańskie media publiczne. „Jest oczywiste, że negocjacje prowadzone twarzą w twarz, które będą prowadzone w przyszłości, nie oznaczają zaakceptowania stanowiska wroga” - zaznaczył Chamenei w oświadczeniu. 

Do odwołania wizyty Vance'a w Szwajcarii doszło po doniesieniach telewizji Al-Mayadeen, powiązanej z Hezbollahem, że Iran opóźnia wysłanie delegacji do Szwajcarii w związku z prowadzonymi nadal przez Izrael działaniami militarnymi w Libanie. Na mocy porozumienia podpisanego przez Trumpa i Pezeszkiana działania militarne powinny być wstrzymane „na wszystkich frontach”, w tym w Libanie. 

Więcej informacji wkrótce