„Zaobserwowaliśmy coraz agresywniejszą działalność Iranu w czasie trwającego cyklu wyborczego” - głosi wspólne oświadczenie FBI, Biura Dyrektora Wywiadu Narodowego oraz Agencji Cyberbezpieczeństwa i Bezpieczeństwa Infrastruktury, która nadzoruje ochronę rządowych systemów informatycznych.
Oświadczenie potwierdza pojawiające się już wcześniej oskarżenia pod adresem Iranu, o włamanie się na stronę internetową sztabu wyborczego Donalda Trumpa, co doprowadziło do wszczęcia postępowania przez FBI.
Sam Trump zapewnił, że włamanie umożliwiło Iranowi zdobycie „jedynie informacji, które są publicznie dostępne”.
Amerykański wywiad oskarża Iran, Iran odrzuca oskarżenia o wpływanie na wybory w Stanach Zjednoczonych
Z wydanego teraz oświadczenia amerykańskich służb wynika, że Iran dokonywał cyberataków także na sztab wyborczy Kamali Harris, wiceprezydent USA, która na trwającej właśnie konwencja Partii Demokratycznej w Chicago, zostanie oficjalnie wskazana jako kandydatka tej partii na prezydenta.
Czytaj więcej
Wiceprezydent USA, Kamala Harris, pojawiła się w poniedziałek na scenie w czasie konwencji Partii Demokratycznej, która ma oficjalnie nominować ją...
Irańskie przedstawicielstwo przy ONZ (USA i Iran nie utrzymują relacji dyplomatycznych, dlatego w Stanach Zjednoczonych nie ma ambasady Iranu - red.) wydało oświadczenie, w którym nazywa oskarżenia „bezpodstawnymi” i nieopartymi na żadnych dowodach. „Jak wcześniej ogłaszaliśmy, Islamska Republika Iranu nie ma żadnych intencji, ani motywu, by mieszać się w wybory prezydenckie w USA" - czytamy w oświadczeniu.
Wywiad USA: Agenci Iranu szukają dostępu do osób związanych ze sztabami wyborczymi Donalda Trumpa i Kamali Harris
Tymczasem z oświadczenia wydanego przez amerykańskie służby wynika, że Iran prowadzi nie tylko cyberataki, ale też operacje informacyjne, których celem jest wywieranie wpływu na amerykańską opinię publiczną tak, by pogłębiać istniejące w USA podziały i zaogniać konflikty wewnętrzne.
W oświadczeniu pojawia się też wzmianka o cyberataku wymierzonym w sztab wyborczy Trumpa, który „wywiad przypisuje Iranowi”.
Amerykański wywiad przekonuje też, że irańscy agenci „szukali dostępu do osób mających bezpośredni kontakt ze sztabami wyborczymi” obojga kandydatów na prezydenta USA.
Działania te – jak czytamy – mają na celu „wpływ na proces wyborczy” w Stanach Zjednoczonych.