Badania exit poll wskazywały, że wybory wygrał kandydat opozycji, Edmundo Gonzalez, który miał zdobyć nawet 65 proc. głosów. Oficjalne wyniki wskazują, że Gonzaleza poparło nieco ponad 44 proc. wyborców.
Chile, Peru i Kostaryka już zapowiadają, że nie uznają zwycięstwa prezydenta Wenezueli
Sekretarz stanu USA, Antony Blinken, w wydanym oświadczeniu podkreślił, że Stany Zjednoczone zapoznały się z ogłoszonymi wynikami wyborów i „mają poważne obawy, że ogłoszone wyniki nie oddają woli zmiany wyrażonej przez wenezuelskie społeczeństwo”.
Prezydent Chile, Gabriel Boric oświadczył z kolei, że „reżim Maduro musi zrozumieć, iż w (ogłoszone) wyniki trudno uwierzyć”. „Międzynarodowa społeczność i szczególnie wenezuelscy obywatele, w tym miliony Wenezuelczyków na wygnaniu, domagają się pełnej transparentności...” - dodał. Zapowiedział też, że Chile nie uzna wyników wyborów, jeśli nie będą one „weryfikowalne”.
Szef MSZ Peru, Javier Gonzalez-Olaechea oświadczył, że jego kraj „potępia nieprawidłowości wyborcze”, których dopuścił się wenezuelski rząd w celu sfałszowania wyborów. „Peru nie zaakceptuje naruszenia woli obywateli Wenezueli” - dodał. Peru wezwało swojego ambasadora w Wenezueli na konsultację.
Czytaj więcej
Gujana i Wenezuela uzgodniły w czwartek, że będą unikać użycia siły i nie będą eskalować napięcia w ciągnącym się od lat sporze o Terytorium Esequibo.
Wyniki wyborów prezydenckich w Wenezueli odrzuciły też władze Kostaryki. Z komunikatu tamtejszego pałacu prezydenckiego wynika, że Kostaryka uważa oficjalne wyniki wyborów w Wenezueli za wyniki sfałszowane.
Wybory prezydenckie w Wenezueli: Kto gratuluje Nicolásowi Maduro?
Gratulacje dla Maduro płyną z kolei z Kuby, Hondurasu i Boliwii. Prezydent Kuby, Miguel Diaz-Canel pogratulował Maduro, którego nazwał swoim „bratem” zwycięstwa nad „proimperialistyczną opozycją”. „Lud przemówił, Rewolucja wygrała” - dodał. Do Maduro zadzwonił też z gratulacjami były prezydent Kuby, Raul Castro.
Z kolei prezydent Hondurasu, Xiomara Castro przekazał „socjalistyczne i rewolucyjne” pozdrowienia „Maduro i odważnemu ludowi Wenezueli”.
Prezydent Boliwii, Luis Arce uznał, że „wola Wenezuelczyków wyrażona przy urnach została uszanowana”.