Reklama

Uznanie Palestyny za państwo. Szok oraz furia. Izrael wzywa ambasadorów

Decyzja Norwegii, Hiszpanii oraz Irlandii o uznaniu państwa palestyńskiego wywołała w Izraelu szok oraz furię.
Uznanie Palestyny za państwo. Szok oraz furia. Izrael wzywa ambasadorów

Foto: AFP

W pierwszym odruchu szef izraelskiego MSZ wezwał na konsultacje ambasadorów w tych krajach. – Izrael nie będzie milczeć wobec tych, którzy podważają jego suwerenność i zagrażają jego bezpieczeństwu – napisał na platformie X minister Jisra’el Kac.

Reklama
Reklama

Norwegia, Hiszpania oraz Irlandia zapowiadają oficjalne uznanie państwa palestyńskiego już 28 maja. Liczba krajów członkowskich ONZ, które w ten sposób wspierają Palestyńczyków, wzrośnie więc do 146. Plany takie nie są obce rządom Słowenii, Belgii oraz Malty. Do tej pory Szwecja była jedynym członkiem UE, który podjął taką decyzję. Kilka innych krajów europejskich uczyniło to przed przystąpieniem do UE, w tym Polska, Czechy, Bułgaria, Cypr, Węgry, Rumunia i Słowacja.

Wśród krajów uznających Palestynę nie ma najważniejszych państw Zachodu i większości krajów UE, w tym Niemiec i Francji. Nie uznaje jej też żaden z krajów G7.

Czytaj więcej

Irlandia, Hiszpania i Norwegia ogłoszą uznanie Palestyny jako państwa. Izrael reaguje
Reklama
Reklama

Przeciwnicy takiego kroku wskazują na brak jasnych kryteriów umożliwiających podjęcie takiej decyzji. Kontrowersje wzbudza granica między Izraelem a Palestyną, jak i status anektowanej przez Izrael Wschodniej Jerozolimy.

Norwegia uznaje Palestynę. Granice sprzed 4 czerwca 1967 r.

Nie mieli z tym problemu premier Norwegii Jonas Gahr Støre i minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide, którzy ogłosili w środę, że podział terytorialny opiera się na granicach sprzed 4 czerwca 1967 r., kiedy to Izrael w wyniku wojny sześciodniowej opanował Strefę Gazy będącą pod administracją Egiptu oraz Zachodni Brzeg i Wschodnią Jerozolimę – będące w gestii Królestwa Jordanii. Tak widzi Palestynę Madryt i Dublin, jak i ogromna większość państw świata.

Tak też zostało zdefiniowane terytorium państwa palestyńskiego w Palestyńskiej Deklaracji Niepodległości przez Organizację Wyzwolenia Palestyny (OWP). Zostało szybko uznane przez wiele państw, w tym Egipt i Jordanię. W takim rozumieniu państwo Palestyna rozciąga się na obszarze 6020 km kw. i liczy ponad pięć milionów mieszkańców. Jego stolicą jest Jerozolima, a Ramallah na Zachodnim Brzegu jest uważana za centrum administracyjne państwa. Tam mieszczą się władze Autonomii ustanowionej w wyniku porozumień palestyńsko-izraelskich z Oslo w latach 1993–1994. Na każdym z budynków jej władz w Ramallah widnieje wyraźny napis: State of Palestine.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Koszmar Izraela. Netanjahu na czarnej liście razem z terrorystami z Hamasu

–Uznanie państwa Palestyna oznacza wyrażenie zgody na to, aby władzę w nim objął Hamas i to w drodze wojny domowej, walcząc z OWP, która zarządza Zachodnim Brzegiem. Uznanie państwa palestyńskiego jest działaniem nieodpowiedzialnym, by nie powiedzieć głupotą – tłumaczy „Rzeczpospolitej” prof. Efraim Inbar, szef Jerusalem Institute for Strategic Studies (JISS). Jest przekonany, że uznawanie przez coraz większą liczbę państw Palestyny nie wpłynie w żaden sposób na polityczne decyzje państwa żydowskiego zarówno w Strefie Gazy, jak i w sferze polityki międzynarodowej.

Reklama
Reklama

Dyplomatyczna porażka Izraela. Coraz mniej sojuszników

„Uznanie państwa palestyńskiego przez trzy kraje jest najnowszym z szeregu dyplomatycznych niepowodzeń Izraela w walce z Hamasem” – napisał „Times of Israel”, przypominając działania Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze dotyczące wniosku o nakaz aresztowania premiera Izraela i ministra obrony. Zdaniem izraelskiego rządu uznawanie Palestyny jest nagrodą dla Hamasu za dokonane zbrodnie. – Można to traktować w kategoriach nieudolności izraelskiej dyplomacji. Na pewno nie przybliży to końca wojny ani dnia uwolnienia zakładników – mówi Avi Scharf z liberalnego dziennika „Haarec”.

Radość panowała w środę w Ramallah, gdzie szef Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas wezwał Unię Europejską do uznania Palestyny. Na to się nie zanosi.

Jednak niedawne głosowanie w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w sprawie przyznania Palestynie statusu stałego członka pokazało, że Izrael ma coraz mniej sojuszników. Sprawa upadła dopiero w wyniku weta USA w Radzie Bezpieczeństwa. Administracja prezydenta Joe Bidena opowiada się wprawdzie za rozwiązaniem dwupaństwowym (tzw. two states solution) jednak w drodze bezpośrednich negocjacji palestyńsko-izraelskich. Jeszcze długo nie będzie na to szans.

Dyplomacja
Donald Trump skłamał mówiąc o Iranie w orędziu o stanie państwa?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Dyplomacja
Donald Tusk o Karolu Nawrockim: Wprowadzili go na pole minowe. Ktoś powie, że to zdrada
Dyplomacja
Co Wołodymyr Zełenski usłyszał od Donalda Trumpa? Nieoficjalne doniesienia, jest reakcja Rosji
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Dyplomacja
Donald Trump zmusi Wielką Brytanię, by się nie zmniejszyła?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama