Rosjanie komentują słowa papieża o "białej fladze". "Apel, by Zachód uznał swój błąd"

- Słowo negocjować to odważne słowo. Kiedy widzisz, że jesteś pokonany, że sprawy nie układają się dobrze, musisz mieć odwagę negocjować – powiedział papież Franciszek w szwajcarskiej telewizji RSI. Do słów tych odniosła się rzeczniczka MSZ Rosji, Maria Zacharowa.

Aktualizacja: 11.03.2024 10:51 Publikacja: 11.03.2024 10:27

Papież Franciszek i Maria Zacharowa

Papież Franciszek i Maria Zacharowa

Foto: AFP, PAP/EPA

- Można czuć wstyd – powiedział Franciszek. – Ale iloma zabitymi skończy się ta wojna?  Należy negocjować na czas, znaleźć kraj, który będzie mediatorem — dodał. W rozmowie pojawiło się też określenie „biała flaga”, którą - zdaniem papieża — Ukraina powinna „mieć odwagę wywiesić”. 

Rosja o słowach papieża Franciszka o „białej fladze”: Apel do Zachodu, by odłożył na bok swoje ambicje pokonania Rosji

Od słów tych zdecydowanie odcięli się Ukraińcy. Szef MSZ Ukrainy, Dmytro Kułeba, powiedział, że flaga Ukrainy nie jest biała lecz niebiesko-żółta. Z kolei prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski mówił, że prawdziwy Kościół to kapelani służący na froncie, a nie ktoś kto z odległości 2,5 tys. km podejmuje się „wirtualnej mediacji”.

Czytaj więcej

Szef MSZ Radosław Sikorski komentuje słowa papieża o Ukrainie. Wskazuje na Putina

Do wypowiedzi papieża odniosła się rzeczniczka MSZ Rosji, Maria Zacharowa, cytowana przez agencję ANSA.

- Postrzegam to tak, że papież prosi Zachód, aby odłożył na bok swoje ambicje i przyznał, że popełnił błąd — czytamy w depeszy agencji ANSA, która cytuje Zacharową. Rzeczniczka MSZ Rosji wyjaśnia, że chodzi o porzucenie „ambicji pokonania Rosji przez Zachód”.

Tak wyglądała sytuacja na froncie w 746. dniu wojny

Tak wyglądała sytuacja na froncie w 746. dniu wojny

PAP

Zacharowa mówiła też, że Zachód wykorzystywał Ukrainę jako instrument do osłabienia Rosji.

- (Rosja) nigdy nie blokowała negocjacji (ws. zakończenia wojny na Ukrainie — red.) - mówiła też rzeczniczka MSZ Rosji dodając, że sytuacja na Ukrainie „zabrnęła w ślepy zaułek”.

Do słów papieża odniósł się też rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow.

- Generalnie idea, o której mówił (papież), oczywiście, jest dość zrozumiała. Opowiadał się za negocjacjami. Wiecie, że nasz prezydent wielokrotnie mówił o gotowości i otwartości na rozwiązanie naszych problemów przez negocjacje - stwierdził.

- Ale wiecie, niestety, że zarówno stanowiska papieża, jak i powtarzające się stanowiska innych stron, w tym naszej, spotyka się z całkowitym odrzuceniem przez kijowski reżim, który nie przewiduje możliwości prowadzenia negocjacji — dodał.

Pieskow mówił też, że stanowisko Ukrainy jest umacniane przez oświadczenia „wielu europejskich państw, które robią wszystko, aby doprowadzić do zagłady Rosji, do tego, co jest, według nich, nieuchronną strategiczną porażką”. - To najgłębsze złudzenie, najgłębszy błąd — podsumował.

Jakie warunki negocjacji o pokoju przedstawia Rosja?

Rosja rozpoczęła 24 lutego 2022 roku pełnowymiarową, niesprowokowaną inwazję na Ukrainę, zmierzając m.in. do obalenia wyłonionych demokratycznie władz w Kijowie. Rosja deklaruje gotowość do negocjacji, ale jako warunek uznaje zaakceptowanie przez Ukrainę utraty okupowanej przez Rosję części ukraińskiego terytorium (ok. 20 proc. terytorium Ukrainy) oraz usunięcie obecnych władz Ukrainy (którą Rosja, bez żadnego uzasadnienia, określa mianem „neonazistowskich”).

Ukraina jako warunek rozpoczęcia rozmów pokojowych przedstawiała wycofanie się rosyjskich wojsk z ukraińskich ziem zajętych po 24 lutego 2022 roku. Prezydent Ukrainy wydał też dekret, w którym wyklucza możliwość negocjacji z władzami Rosji, na czele których stoi Władimir Putin.

Dyplomacja
Andrzej Duda spotka się w USA z Trumpem? "Wykluczenie spotkania byłoby błędem"
Dyplomacja
Unijny pakt migracyjny: Co dla Polski chce wywalczyć Donald Tusk?
Dyplomacja
Czy Polakom w Iranie i Izraelu coś grozi? Jest oświadczenie rzecznika MSZ
Dyplomacja
Iran poinformował USA o swoich planach dotyczących ataku na Izrael
Dyplomacja
USA: Donald Trump blokuje pomoc dla Ukrainy. Demokraci będą przed nim bronić spikera?