Na billboardach, które pojawiły się w nocy z niedzieli na poniedziałek na węgierskich ulicach, w związku ze zbliżającą się kampanią wyborczą przed wyborami do Parlamentu Europejskiego (odbędą się 6-9 czerwca 2024 roku) szefowa KE, Ursula von der Leyen, pojawiła się obok Alexa Sorosa, syna miliardera węgierskiego pochodzenia, George'a Sorosa.
Węgry: Ursula von der Leyen na plakacie jak Jean-Claude Juncker
Soros wielokrotnie był w przeszłości obiektem ataków Orbana i Fidesza.
Na billboardzie, obok zdjęć von der Leyen i Sorosa-juniora pojawia się hasło: "nie tańczmy jak nam zagrają".
Czytaj więcej
Rząd Węgier planuje zapytać swoich obywateli, czy popierają potencjalne członkostwo Ukrainy w UE w planowanym kwestionariuszu wysyłanym pocztą, zna...
Podobne billboardy, przedstawiające poprzednika von der Leyen, Jean'a-Claude'a Junckera z Georgem Sorosem pojawiły się na Węgrzech przed wyborami do PE w 2019 roku, Wywołało to wówczas zdecydowaną reakcję Europejskiej Partii Ludowej, do której należał wtedy Fidesz. Pod groźbą usunięcia Fideszu z EPP partia ta zdecydowała się usunąć billboardy. Ostatecznie jednak Fidesz opuścił EPP w 2021 roku.
Ataki na Sorosa, w związku z jego żydowskimi korzeniami, przez wielu krytyków Orbana uważane są za przejaw antysemityzmu władz w Budapeszcie, czemu jednak Budapeszt zaprzecza.
Viktor Orban mówił w sobotę, że Węgry "muszą powiedzieć nie obecnemu modelowi Europy projektowanemu w Brukseli".
W piątek rząd Orbana wysłał do obywateli Węgier ankietę, w której puta czy UE powinna przeznaczać więcej pieniędzy na pomoc dla Ukrainy oraz czy Ukraina powinna zostać członkiem UE
Węgry w sporze z Komisją Europejską
Węgry, podobnie jak Polska, nadal nie otrzymały miliardów z Funduszu Odbudowy. Budapeszt znajduje się w sporze z KE w związku z zarzutami o naruszanie zasad praworządności i ograniczanie wolności mediów w kraju.
Budapeszt sceptycznie wypowiada się m.in. o planach rozszerzenia UE o Ukrainę - Węgry grożą, że zablokują rozpoczęcie rozmów o akcesji Ukrainy do UE na szczycie Unii w grudniu, jeśli Kijów nie zagwarantuje ochrony praw mniejszości węgierskiej na Ukrainie, co ma wyrażać się m.in. w nie ograniczaniu dzieciom przedstawicieli mniejszości węgierskiej prawa do nauki w języku węgierskim.
W piątek rząd Orbana wysłał do obywateli Węgier ankietę, w której puta czy UE powinna przeznaczać więcej pieniędzy na pomoc dla Ukrainy oraz czy Ukraina powinna zostać członkiem UE.
Przygotowanie takiej ankiety jest postrzegane jako próba odbudowy poparcia dla Fideszu, który w październikowym sondażu przygotowanym przez liberalny think tank Republikon traci 5 punktów proc. poparcia uzyskując 29 proc. wskazań.
Spadające poparcie dla Fideszu jest pokłosiem trudnej sytuacji gospodarczej kraju i wysokiej inflacji utrzymującej się na Węgrzech.