Węgierski rząd zapyta obywateli, czy chcą przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej

Rząd Węgier planuje zapytać swoich obywateli, czy popierają potencjalne członkostwo Ukrainy w UE w planowanym kwestionariuszu wysyłanym pocztą, znanym jako "konsultacje krajowe".

Publikacja: 12.11.2023 18:19

Viktor Orban

Viktor Orban

Foto: AFP

O planowaniu przeprowadzenia konsultacji z obywatelami poinformował wiceminister spraw zagranicznych Węgier Tamás Menczer. Władze Węgier ogłaszając chęć wysłania kwestionariuszy, nakierowały mieszkańców kraju na jedną z odpowiedzi.

W 40-sekundowym nagraniu udostępnionym na Facebooku, Menczer przedstawił potencjalne przystąpienie Ukrainy w negatywnym świetle, mówiąc, że oznaczałoby to, że "wojna zostałaby wprowadzona do (naszej) społeczności, a znaczna część zasobów UE trafiłaby również na Ukrainę".

Węgry sprzeciwiają przystąpieniu Ukrainy do UE

Nagranie opublikowano w czasie, gdy premier Węgier Viktor Orban wzywa Unię Europejską, by nie rozpoczynała rozmów z Ukrainą o członkostwie, mimo niedawno wydanej rekomendacji Komisji Europejskiej.

Czytaj więcej

Orban: UE nie może rozpocząć negocjacji akcesyjnych z Ukrainą

Władze w Budapeszcie w czasie wojny Rosji z Ukrainą prowadzą kampanię przeciwko Ukrainie, ostrzegając, że dołączenie do UE może wprowadzić Unię Europejską w wojnę.

We wrześniu Orban powiedział również, że jego kraj nie poprze członkostwa Ukrainy w NATO, jeśli nie przywróci ona pewnych praw mniejszościom węgierskim.

Powtarzając słowa Orbana, sekretarz stanu w MSZ stwierdził w nagraniu na temat przystąpienia Ukrainy do UE, że Ukraina "odebrała prawa węgierskiej społeczności narodowej".

Ukraina odrzuca zarzuty Węgier. Jednym z głównych źródeł konfliktów jest ustawa językowa z 2017 r., która wymaga, aby co najmniej 70 proc. zajęć powyżej piątej klasy szkoły podstawowej było prowadzone w języku ukraińskim.

O planowaniu przeprowadzenia konsultacji z obywatelami poinformował wiceminister spraw zagranicznych Węgier Tamás Menczer. Władze Węgier ogłaszając chęć wysłania kwestionariuszy, nakierowały mieszkańców kraju na jedną z odpowiedzi.

W 40-sekundowym nagraniu udostępnionym na Facebooku, Menczer przedstawił potencjalne przystąpienie Ukrainy w negatywnym świetle, mówiąc, że oznaczałoby to, że "wojna zostałaby wprowadzona do (naszej) społeczności, a znaczna część zasobów UE trafiłaby również na Ukrainę".

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Igrzyska w Paryżu. Francja zakazuje sportsmenkom startu w Hidżabie. AI: Kpina
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Były premier Andrej Babiš: Obecny rząd Czech marzy o wojnie z Rosją
Polityka
Łukaszenko chce "oswoić" Zachód. Białoruś rozszerza ruch bezwizowy dla Europy
Polityka
Niemcy drastycznie obcinają pomoc dla Ukrainy. „Niech korzystają z pożyczek”
Polityka
Leszek Miller o Ursuli von der Leyen. „Miałbym poważny dylemat, czy na nią głosować”