Ławrientiew stwierdził też, że Moskwa nie uważa już Genewy za odpowiednie miejsce do rozmów między stronami konfliktu biorącymi udział w wojnie domowej w Syrii.

Turcja zapowiedziała wcześniej rozpoczęcie nowej ofensywy na terytorium północnej Syrii, wymierzonej w kurdyjskie Powszechne Jednostki Ochrony (YPG), które wchodzą w skład SDF. Syryjskie Siły Demokratyczne kontrolują część północnej Syrii. Formacja ta jest sojusznikiem USA w walce z Daesh.

Prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan zapowiedział, że Turcja "oczyści rejon Tall Rifat i Manbidżu z terrorystów", wskazując cel nowej ofensywy.

Czytaj więcej

Turcja zapowiada kolejną ofensywę w Syrii. Sojusznicy USA alarmują

W Syrii obecne są też wojska rosyjskie, a Moskwa jest sojusznikiem prezydenta kraju, Baszara el-Asada. Włączenie się Rosji w wojnę domową w Syrii jesienią 2015 roku pozwoliło Asadowi odzyskać inicjatywę w konflikcie, mimo że w pewnym momencie wierne mu siły kontrolowały już jedynie ok. 15 proc. powierzchni kraju.

Porozumienie w Syrii jest nadal priorytetem polityków odpowiedzialnych za politykę zagraniczną Rosji

Aleksandr Ławrientiew,

Ławrientiew stwierdził też, że zakończenie konfliktu w Syrii pozostaje priorytetem rosyjskiej polityki zagranicznej pomimo "specjalnej operacji wojskowej" na Ukrainie (tak Rosja określa wojnę na Ukrainie - red.).

- Wielu mówi, że w związku ze specjalną operacją wojskową na Ukrainie, uwaga jaką Rosja poświęca Syrii zmniejszyła się, w wielu krajach europejskich chcieliby, aby sytuacja w Syrii rozwinęła się według ich modeli. Chcę powiedzieć, że porozumienie w Syrii jest nadal priorytetem polityków odpowiedzialnych za politykę zagraniczną Rosji. Będziemy nadal wspierać Syryjczyków - podkreślił rosyjski dyplomata.