- Mamy tylko jeden wybór, a mianowicie musimy otrzymać nowoczesną broń w standardzie NATO, ponieważ nie możemy wygrać wojny z bronią w stylu sowieckim, którą posiadamy - powiedziała Radina agencji Reutera podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Dodała, że zapasy broni radzieckiej są ograniczone na całym świecie, a Moskwa ma jej znacznie więcej niż Kijów.

- To, co robią, to czekanie, aż nam zabraknie broni lub aż Zachód będzie mniej zjednoczony i bardziej zajęty własnymi problemami - powiedziała.

- Ukraina potrzebuje broni o większym zasięgu po tym, jak na początku wojny otrzymywała głównie broń przeciwlotniczą i przeciwczołgową - stwierdził parlamentarzystka z partii Sługa Ludu, dodając, że Kijów poprosił również o naziemne systemy obrony powietrznej, aby chronić ukraińskie miasta przed atakami.

Czytaj więcej

Niemcy nie przekażą Ukrainie czołgów i bojowych wozów piechoty

Niemiecki rząd rozważa dostarczenie Ukrainie systemu obrony powietrznej typu ziemia-powietrze, zbudowanego przez firmę Diehl, ale umowa nie została jeszcze ogłoszona.

Radina powiedziała, że taki system mógłby pomóc chronić nie tylko Kijów, ale także inne miasta, takie jak Charków, Zaporoże, Mikołajów i Odessa: - To są miasta, które potrzebują odpowiednich systemów obrony powietrznej jeszcze bardziej niż Kijów - stwierdziła.

- Ta dyskusja o czołgach jest po prostu upokarzająca. To stawia pytanie, po czyjej stronie tak naprawdę stoją Niemcy - powiedział Radina w odniesieniu do samobieżnych dział przeciwlotniczych Gepard, które Niemcy obiecały dostarczyć miesiąc temu, ale według Berlina zostaną dostarczone w lipcu. 

- Nadszedł czas, by Niemcy udowodniły w działaniu, po czyjej stronie stoją. A udowodnienie w działaniu oznacza: Przestańcie dostarczać Rosji pieniądze, by w zasadzie mogła kupować broń i zabijać ukraińskich cywilów, i pomóżcie Ukrainie w dostarczaniu odpowiedniej amunicji - dodała.