Władimir Putin w poniedziałek oficjalnie uznał niepodległość Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, dwóch separatystycznych republik, które powstały na terytorium ukraińskiego Donbasu po tym jak w 2014 roku wybuchł tam konflikt między stroną ukraińską a prorosyjskimi separatystami.
Separatyści z Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej uznają za część terytorium republik tereny, które są obecnie kontrolowane przez ukraińską armię
Putin nakazał też siłom zbrojnym wkroczenie do republik w celu "zapewnienia w nich pokoju".
Na mocy traktatów o przyjaźni, jakie prezydent Rosji zawarł z przywódcami separatystycznych republik, które prezydent Rosji skierował do Dumy w celu ich ratyfikacji, Moskwa ma prawo zbudować bazy wojskowe na terenie Donbasu. Teoretycznie bazy wojskowe w Rosji - na mocy tych samych porozumień - mogłyby stworzyć władze separatystycznych republik.
Czytaj więcej
Ambasador Ukrainy przy ONZ, Serhij Kyslyca mówił, w czasie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, że Ukraina "chce pokoju i jest konsekwentna w swoic...
Strony traktatów zobowiązują się do wzajemnej obrony.
Oddzielne porozumienia zawarte przez Rosję z separatystami mówią o współpracy wojskowej i wzajemnym uznaniu granic.
Kwestia uznania granic jest istotna, ponieważ separatyści z Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej uznają za część terytorium republik tereny, które są obecnie kontrolowane przez ukraińską armię.
31-punktowe traktaty zawarte przez Rosję z Ługańską i Doniecką Republiką Ludową mówią też o integracji gospodarki Rosji z gospodarką republik.
10-letnie traktaty mają być automatycznie przedłużone o pięć lat, jeśli żadna ze stron nie zasygnalizuje wcześniej, że chce się wycofać z porozumień.