- Informacje wywiadowcze zgromadzone wspólnie przez wszystkie, współpracujące służby (Zachodu - red.) potwierdzają poważne ryzyko inwazji. Te wojska, które były gromadzone przez miesiące przez Rosję, są wciąż w pobliżu granic Ukrainy i są gotowe, by podjąć działania ofensywne - mówił rzecznik.

- Oddziały są gotowe w każdej chwili do uderzenia. Liczę na to, że działania dyplomatyczne, grożące Rosji sankcjami spowalniają taką decyzję, albo ją uniemożliwią ostatecznie - zaznaczył Müller.

Czytaj więcej

Wiceszef MSZ: Jeśli Zachód ustąpi, następnym razem Putin zażąda włączenia Ukrainy do Rosji

- Chciałbym, żebyśmy się mylili, ale ryzyko jest bardzo poważne - podsumował wyrażając nadzieję, że Władimir Putin cofnie się w związku z groźbą sankcji, jakie mogłyby zostać nałożone na Rosję w przypadku inwazji.

A kiedy Unia Europejska osiągnie ostateczne porozumienie ws. sankcji?

Oddziały są gotowe w każdej chwili do uderzenia

Piotr Müller, rzecznik rządu

- Negocjacje trwają. Tu jest duże wyzwanie, bo pamiętajmy, że chociażby Niemcy nie są zwolennikami szerokich sankcji, Polska ma tu dalej idące żądania, podobnie jak inne kraje - odparł Müller. Dopytywany o jakie sankcje chodzi Polsce, rzecznik mówił m.in. o "kwestiach związanych z Nord Stream 2, ale także pierwszym Nord Stream".

- To są tego typu sankcje, które by zabolały Rosję. Są też sankcje w zakresie zawieszenia systemów płatniczych, które byłyby najdalej idące czy wręcz wstrząsające dla Rosji - dodał.