Lambrecht podkreśliła, że Niemcy nie zaobserwowały na razie, by Rosjanie wycofywali wojska z granicy z Ukrainą. Dodała, że Moskwa musi zrobić to pilnie, aby doprowadzić do deeskalacji sytuacji wokół Ukrainy, albo mierzyć się będzie z poważnymi konsekwencjami.

Możemy tylko pilnie apelować do Rosji: przyczyńcie się do deeskalacji

Christine Lambrecht, minister obrony Niemiec

We wtorek prezydent USA, Joe Biden oświadczył, że Rosja ma w pobliżu granicy z Ukrainą ok. 150 tysięcy żołnierzy.

W środę wieczorem przedstawiciel administracji USA mówił z kolei, że - mimo sygnałów płynących z Rosji o wycofywaniu wojsk z granicy - w rzeczywistości liczba rosyjskich żołnierzy w pobliżu Ukrainy miała zwiększyć się o ok. 7 tysięcy.

Czytaj więcej

Kreml: Obserwujemy to, co dzieje się w Donbasie. Jest eskalacja

W czwartek Lambrecht wezwała Rosję do "znaczącego wycofania" wojsk z rejonu granicy z sąsiadem.

- Jeszcze tego nie zaobserwowaliśmy, to jest to, na co czekamy - powiedziała niemiecka minister po przybyciu na szczyt z udziałem ministrów obrony państw NATO w Brukseli.

- To na razie słowa, nie czyny. Te (czyny) muszą nastąpić pilnie i możemy tylko pilnie apelować do Rosji: przyczyńcie się do deeskalacji. W innym wypadku poniesiecie poważne ekonomiczne i polityczne konsekwencje - podkreśliła Lambrecht.