Reklama

Kijów rozczarował Pekin

Ukraina nie może liczyć na sympatię Chin. W obliczu widma rosyjskiej agresji nad Dnieprem wszystkie nadzieje pokładają w USA.
Kijów rozczarował Pekin

Foto: AFP

Podpisując się kilka dni temu pod rosyjskimi żądaniami w sprawie gwarancji bezpieczeństwa (m.in. dotyczącymi nieposzerzania NATO na Wschód), Pekin jednoznacznie stanął po stronie Moskwy w tlącym się od lat konflikcie z Kijowem. A przecież jeszcze kilka lat temu nad Dnieprem można było usłyszeć głosy przekonujące, że w obliczu niezdecydowanej polityki Zachodu Ukrainie warto zacieśniać relacje z Państwem Środka.

W lipcu ubiegłego roku szef rządzącej partii Sługa Narodu Dawid Arachamia, cytowany przez chińską agencję Xinhua, nie szczędził komplementów pod adresem Pekinu. Mówił m.in. o tym, że jego ugrupowanie zamierza naśladować Komunistyczną Partię Chin, jeżeli chodzi o zarządzanie gospodarką i budowę państwa. Deklarował, że będzie nawet sprzyjał wydaniu w języku ukraińskim książki „Xi Jinping. Zarządzanie Chinami".

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama