Ambasador Ukrainy był pytany o wypowiedzi ukraińskich przywódców, którzy zdają się tonować nastroje i przekonywać, że w najbliższych tygodniach raczej nie dojdzie do agresji Rosji na Ukrainę.

- Staramy się uspokoić społeczeństwo, przekonywać, że nie trzeba panikować. Od ośmiu lat prowadzimy wojnę z Rosją, a sytuacja na granicy rosyjsko-ukraińskiej, jeśli chodzi o liczbę wojsk, jest mniej więcej taka sama, jak była w kwietniu ubiegłego roku - odpowiedział, nawiązując do sytuacji z kwietnia i maja 2021 roku, gdy Rosja zgromadziła ponad 100 tys. żołnierzy w pobliżu granicy z Ukrainą w związku z organizowanymi ćwiczeniami wojskowymi.

- Musimy być przygotowani na każdy rozwój sytuacji. Scenariusz agresji nie jest wykluczony, ale przewidujemy, że dopóki są otwarte kanały dyplomatyczne, nie dojdzie do inwazji - mówił też ukraiński ambasador.

Czytaj więcej

Bloomberg: Niemcy chcą, by sankcje nie objęły rosyjskiego sektora energetycznego

Deszczyca był pytany o doniesienia m.in. brytyjskiego MSZ, że Rosja chce doprowadzić do zmiany rządu w Kijowie.

- Nie wykluczam, że jeden ze scenariuszy Rosji przewiduje wymianę władzy w Kijowie, ponieważ obecny prezydent, ta władza, nie odpowiada Rosji, gdyż nie są skłonni ulec jej żądaniom. Dlatego nie jest tajemnicą, że Rosja próbowała już kilka razy zmienić rząd na Ukrainie od 2014 roku i postawić na jego czele kogoś, kto byłby bardziej lojalny. Ten scenariusz jest brany pod uwagę - mówił ambasador. 

Nie wykluczam, że jeden ze scenariuszy Rosji przewiduje wymianę władzy w Kijowie

Andrij Deszczyca, ambasador Ukrainy

A o czym rozmawiał z prezydentem Andrzejem Dudą prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski?

- W tej chwili rozmawiamy o broni, sprzęcie wojennym i amunicji, którą może Polska przekazać Ukrainie w razie potrzeby. Wcześniej przekazaliśmy do polskiego Ministerstwa Obrony listę sprzętu, którego potrzebujemy i prowadzimy konsultacje w tej sprawie. Jest gotowość strony polskiej przekazać taki sprzęt i amunicję. Teraz rozmawiamy o tym, co jest najbardziej potrzebne - mówił Deszczyca przyznając jednak, że na razie żaden sprzęt wojskowy z Polski nie trafił na Ukrainę.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Część polityków niemieckich jest bardzo powiązanych z Rosją - politycznie, biznesowo i dlatego tak się zachowują. Ale część i mam nadzieję, że stanowisko Niemiec będzie ewoluować bardziej w stronę jedności, które okazują inne państwa Zachodu i UE