- Sankcje nigdy nie działają i nie mogą działać przeciwko krajom takim jak Rosja. Przekonanie, że można wykorzystać sankcję jako groźbę, mającą zmusić Rosję do podejmowania określonych kroków na arenie międzynarodowej, jest iluzją - stwierdził Stiepanow.
Ambasador podkreślił, że Moskwa nie dba o zachodnie sankcje, ponieważ są one nieskuteczne.
- W rzeczywistości Rosja i rosyjski rząd, mogę powiedzieć szczerze, nie dbają już w ogóle o zachodnie sankcje, ponieważ one nie działają, nie mają realnego wpływu - stwierdził dyplomata.
Jednocześnie Stiepanow zaznaczył, że Rosja nie zamierza najechać Ukrainy.
Ambasador Rosji w Kanadzie tłumaczył obecność 100 tys. rosyjskich żołnierzy w pobliżu granic Ukrainy "ćwiczeniami wojskowymi".
Rosja i rosyjski rząd (...) nie dbają już w ogóle o zachodnie sankcje
- Rosja może robić co chce, na swoim terytorium. Oczywiście nigdy nie przesunie swoich jednostek na terytorium należące do innego państwa - zaznaczył.
Relacje między Ukrainą a Rosją są w ostatnim czasie bardzo napięte. Rosja zgromadziła w pobliżu granic Ukrainy ponad 100 tysięcy żołnierzy. W piątek USA ostrzegały, że z informacji przekazanych przez amerykański wywiad wynika, że Rosja może dokonać prowokacji na Ukrainie, której celem będzie uzasadnienie zbrojnej inwazji na sąsiada w sytuacji, w której nie osiągnie stawianych sobie celów metodami dyplomatycznymi.
Czytaj więcej
Brytyjska minister spraw zagranicznych, Liz Truss, w przemówieniu, które wygłosi w piątek w Instytucie Lowy'ego w Sydney ma powiedzieć, ze Zachód m...
Moskwa domaga się od USA i NATO gwarancji bezpieczeństwa, obejmujących m.in. zobowiązanie, że Ukraina nigdy nie stanie się częścią Sojuszu. Zarówno USA, jak i NATO odrzucają ten postulat.
W 2014 roku Rosja dokonała nieuznanej przez społeczność międzynarodową aneksji Krymu. W tym samym roku na wschodzie Ukrainy rozpoczął się konflikt między prorosyjskimi separatystami, wspieranymi nieformalnie przez Moskwę (choć Rosja oficjalnie temu zaprzecza) a ukraińską armią.
We wtorek wieczorem Amerykanie poinformowali, że Rosja może w każdym momencie rozpocząć inwazję na terytorium sąsiada, również z terytorium Białorusi, na którą dotarły rosyjskie wojska, by wziąć udział w organizowanych tam ćwiczeniach.