- Sytuacja stała się taka z winy Waszyngtonu i NATO, które (...) wykorzystują Ukrainę jako narzędzie presji na Rosję - powiedział wiceszef MSZ Rosji w czasie posiedzenia Klubu Wałdajskiego.

Riabkow, w czasie spotkania ekspertów, specjalizujących się w studiach nad polityką wewnętrzną i zagraniczną Rosji przekonywał, że Moskwa zaoferowała Zachodowi "realistyczną ścieżkę wyjścia z obecnej sytuacji" i "publicznie przedstawiła odpowiednie propozycje" ws. gwarancji bezpieczeństwa, jakich oczekuje. Dodał, że Rosja nie zrobiła tego, by "podbijać stawkę" lub "zmniejszać komuś pole manewru", lecz by "upewnić się, że wszyscy zainteresowani wiedzą o czym się rozmawia" i "do jakiego stopnia Rosja nie jest usatysfakcjonowana z tego, co się dzieje". 

- Nie będę ukrywać faktu, że wolelibyśmy dojść do obustronnego zrozumienia i porozumieć się, przede wszystkim, z Amerykanami. Zaangażowanie zbyt wielu państw w ten proces jest dla nas kontrproduktywne - oświadczył wiceszef MSZ Rosji.

Czytaj więcej

Blinken w Kijowie. "Atak Rosji może nastąpić w krótkim czasie"

Według niego Waszyngton, Bruksela i inne państwa NATO będą przedstawiać "bezpodstawne twierdzenia, głównie związane z tym, co się dzieje na Ukrainie i wokół niej".

- Próbują odizolować kwestie, które są dla nich wygodne, z przedstawionych przez nas dokumentów i przedstawić nasze propozycje w wygodny dla siebie sposób - przekonywał też wiceszef rosyjskiego MSZ.

Relacje między Ukrainą a Rosją są w ostatnim czasie bardzo napięte. Rosja zgromadziła w pobliżu granic Ukrainy ponad 100 tysięcy żołnierzy. W piątek USA ostrzegały, że z informacji przekazanych przez amerykański wywiad wynika, że Rosja może dokonać prowokacji na Ukrainie, której celem będzie uzasadnienie zbrojnej inwazji na sąsiada w sytuacji, w której nie osiągnie stawianych sobie celów metodami dyplomatycznymi.

Nie będę ukrywać faktu, że wolelibyśmy dojść do obustronnego zrozumienia i porozumieć się, przede wszystkim, z Amerykanami

Siergiej Riabkow, wiceszef MSZ Rosji

Moskwa domaga się od USA i NATO gwarancji bezpieczeństwa, obejmujących m.in. zobowiązanie, że Ukraina nigdy nie stanie się częścią Sojuszu. Zarówno USA, jak i NATO odrzucają ten postulat.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

W 2014 roku Rosja dokonała nieuznanej przez społeczność międzynarodową aneksji Krymu. W tym samym roku na wschodzie Ukrainy rozpoczął się konflikt między prorosyjskimi separatystami, wspieranymi nieformalnie przez Moskwę (choć Rosja oficjalnie temu zaprzecza) a ukraińską armią.

We wtorek wieczorem Amerykanie poinformowali, że Rosja może w każdym momencie rozpocząć inwazję na terytorium sąsiada, również z terytorium Białorusi, na którą dotarły rosyjskie wojska, by wziąć udział w organizowanych tam ćwiczeniach.