- Uważamy, że jesteśmy teraz na etapie, na którym Rosja może w dowolnym momencie przypuścić atak na Ukrainę - powiedziała Jen Psaki podczas konferencji w Białym Domu.

Rzeczniczka podkreśliła, że misja sekretarza stanu Antony'ego Blinkena, który w tym tygodniu udaje się na Ukrainę na spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim, ma polegać na wskazaniu, że istnieje droga dyplomatyczna rozwiązania narastającego konfliktu.

Czytaj więcej

Nord Stream 2 jako środek nacisku na Rosję? "Berlin nie może wykluczyć"

W piątek administracja Joe Bidena ujawniła, że ​​posiada informacje, iż rosyjski rząd umieścił już na Ukrainie grupę agentów do przeprowadzenia operacji pod fałszywą flagą we wschodniej Ukrainie.

Psaki stwierdziła tez, że "żadna opcja" nie jest wykluczona, jeśli chodzi o sankcje wobec Rosji w przypadku ataku na Ukrainę.

- Nadal konsultujemy się z europejskimi odpowiednikami w sprawie poważnych konsekwencji dla Rosji - powiedziała rzeczniczka. - Jeśli Rosja chce iść ścieżką inwazji i eskalacji, jesteśmy na to również gotowi.