"Resorty obrony Białorusi i Rosji opracowały plan wspólnych ćwiczeń swoich sił zbrojnych. Ćwiczenia rozpoczną się w lutym" - głosi komunikat białoruskiej agencji informacyjnej BiełTA. Z komunikatu wynika, że dokładna data ćwiczeń nie jest jeszcze znana, ale ich szczegóły zostały już omówione przez Białoruś i Rosję.

Białoruski dyktator, Aleksandr Łukaszenko mówił wcześniej, że Białoruś i Rosja muszą przeprowadzić ćwiczenia wojskowe na zachodniej granicy "państwa związkowego" (Związku Białorusi i Rosji - red.) oraz na południowej flance Białorusi, "która również jest granicą Związku Białorusi i Rosji".

Czytaj więcej

Myśliwce z Rosji i Białorusi patrolowały białoruską granicę

Białoruś od południa graniczy z Ukrainą, w pobliżu której Rosja zgromadziła w ostatnich tygodniach ponad 100 tys. żołnierzy, co rodzi obawy Zachodu i Kijowa. USA, NATO i Ukraina od kilku tygodni alarmują, że Rosja może dokonać agresji na sąsiada, czemu Moskwa jednak zaprzecza.

- Jak wiecie, w tej trudnej sytuacji, w grudniu ubiegłego roku, prezydent Rosyjskiej Federacji i ja zgodziliśmy się przeprowadzić wspólne, niezaplanowane działania na zachodniej granicy i południowej flance - mówił Łukaszenka, cytowany przez agencję BiełTA.

W grudniu ubiegłego roku, prezydent Rosyjskiej Federacji i ja zgodziliśmy się przeprowadzić wspólne, niezaplanowane działania na zachodniej granicy i południowej flance

Aleksander Łukaszenko, białoruski dyktator

- To powinny być normalne ćwiczenia, w czasie których wypracowany zostanie plan konfrontacji z siłami: na zachodzie (państwa bałtyckie i Polska) i na południu (Ukraina) - miał powiedzieć Łukaszenko.