Ma wyraził przy tym przypuszczenie, że tajwańskie "prowokacje i mieszanie się z zewnątrz" w sprawy Tajwanu mogą być w 2022 roku "intensywniejsze".
Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część Państwa Środka. W ciągu ostatnich dwóch lat Pekin zwiększa presję militarną i dyplomatyczną na władze w Tajpej, by te uznały suwerenność Chin nad wyspą.
Teraz Ma Xiaoguan oświadczył, że Chiny chcą doprowadzić do pokojowego zjednoczenia z Tajwanem, ale "będą działać jeśli zostanie przekroczona czerwona linia", jaką byłoby formalne ogłoszenie niepodległości przez Tajwan.
Czytaj więcej
Tajwan jest "wędrowcem", który ostatecznie wróci do domu, a nie pionkiem na szachownicy, którego można wykorzystywać w rozgrywkach - oświadczył sze...
- Jeśli siły separatystyczne na Tajwanie dążące do niepodległości sprowokują, będą wywierać presję albo przekroczą czerwoną linię, będziemy musieli sięgnąć po drastyczne środki - oświadczył Ma.
Jednocześnie rzecznik chińskiego Biura ds. Tajwanu stwierdził, że w 2022 roku "sytuacja w rejonie Cieśniny Tajwańskiej stanie się bardziej złożona i napięta".
W ciągu ostatnich dwóch lat Pekin zwiększa presję militarną i dyplomatyczną na władze w Tajpej, by te uznały suwerenność Chin nad wyspą
Władze w Pekinie podkreślają, że kwestia Tajwanu jest jedną z najbardziej wrażliwych kwestii w relacjach Chiny-USA. USA formalnie nie uznają Tajwanu, ale faktycznie są jednym z najbliższych sojuszników władz w Tajpej, którym dostarczają m.in. nowoczesne systemy uzbrojenia.