Dlatego firmy nie zapominają o dbaniu o własną markę, bo właśnie nią mogą wygrać i u pracowników, i z konkurencją, by osiągnąć swoje cele biznesowe.

Kryzys spowodowany pandemią

Pandemia Covid-19 wywołała zmiany na rynku pracy. Dała się we znaki nie tylko pracownikom, ale też pracodawcom. Chyba po raz pierwszy mierzyli się oni z sytuacją zagrożenia zdrowia czy nawet życia wszystkich swoich podwładnych.

Firmy podejmowały radykalne kroki, od wysyłania na przymusowy urlop bezpłatny, po zwolnienia podczas ogólnofirmowego spotkania na Zoomie. Nikt nie miał gotowego przepisu na to, jak postępować w tych niecodziennych warunkach. Pracodawców w szczególny sposób dotykały negatywne konsekwencje pandemii, zwłaszcza m.in. możliwość nagłej utraty płynności finansowej czy konieczności redukcji miejsc pracy.

Pandemia zmusiła wiele osób do przewartościowania swoich priorytetów w pracy. Zamiast oceniać przestrzeń biurową czy benefity, kandydaci i pracownicy skupili się na bezpieczeństwie oraz stabilności.

Z badań wynika, że aż 84 proc. respondentów uważa, że w ich firmie wprowadzono odpowiednie rozwiązania, aby chronić pracowników. Warto jednak zauważyć, że zgadzały się z tym twierdzeniem głównie osoby, które w obecnej sytuacji mogą pracować zdalnie, natomiast wśród tych, którzy nie mają takiej możliwości, już 22 proc. uważa, że ich pracodawca nie poradził sobie w tym aspekcie.

Pracodawcy w obliczu pandemii stanęli wobec ogromnego wyzwania, związanego z zapewnieniem bezpieczeństwa i wdrożeniem niezbędnych ograniczeń, aby zmniejszyć ryzyko szerzenia się wirusa. To szczególna sytuacja, ponieważ zagrożenie dotyczy nas wszystkich.

Ruchy na rynku pracy

Decyzja o podjęciu, pozostaniu lub odejściu z pracy w mniejszym stopniu dotyczyła transakcyjności, a w większym doświadczania – emocji, relacji, zaufania.

Z badań wynika, że 67 proc. respondentów przyznało, że czują się spokojniejsi dzięki komunikatom płynącym od ich pracodawcy. A w tych komunikatach oczekują przede wszystkim edukacji: w zakresie higieny i zapobiegania zakażeniu Covid-19. Ważne okazało się także zapewnienie wsparcia emocjonalnego pracownikom oraz komunikacja o aktualnym rozwoju pandemii.

– Pandemia spowodowała u wielu osób brak poczucia stabilizacji związanej z zatrudnieniem, finansami, obawę o możliwość spłaty kolejnej raty kredytu. A wiele osób, które przed koronawirusem rozważały zmianę pracy, dziś nadal wstrzymuje się z tą decyzją, ponieważ czują się niepewnie i chcą poobserwować sytuację na rynku pracy oraz to, w jaki sposób zareagują poszczególni pracodawcy – podkreślają eksperci z firmy MJCC, agencji specjalizującej się w obszarze marki pracodawcy.

Przyznają, że w czasie pandemii jest rzesza osób, dla której znalezienie nowego zatrudnienia stało się koniecznością.

Dlatego nie dziwi ich, że aż 74 proc. badanych obserwuje działania innych pracodawców w dobie pandemii, wymienia się opiniami ze znajomymi i nieznajomymi (np. na forach czy grupach na Facebooku).

– To jest nasza – Polaków – naturalna ciekawość, porównywanie się do innych, sprawdzanie, czy gdzieś trawa jest rzeczywiście bardziej zielona. Później pojawia się poczucie dumy z tego, jak pracodawca o nas zadbał, lub żalu, że inni mają lepiej. Teraz, w obliczu trwającej fali zwolnień, śledzimy działania pracodawców także po to, żeby zaaplikować tam, gdzie jest pewność stabilnego zatrudnienia i gdzie firma dba o swoich pracowników – tłumaczą autorzy badania.

Wynika z niego, że blisko 30 proc. respondentów stwierdziło, że działania innego pracodawcy zachęciły ich do wysłania swojego CV.

– To wysoki wynik, biorąc pod uwagę obecną sytuację. W tej grupie na pewno znajdziemy te osoby, które zostały zwolnione z poprzedniego miejsca pracy, ale także te, które czują się mocno na swojej pozycji i traktują czas pandemii jako szansę dla siebie, na przykład na wyższe stanowisko u innego pracodawcy. Jedno jest pewne: czeka nas ciekawa przyszłość w ciągle zmieniającym się otoczeniu – podkreślają eksperci.

Ich zdaniem interesujące jest to, że podczas wskazania czynników wypływających na wybór pracodawcy, obok umowy o pracę, wynagrodzenia i stabilności, pojawiły się też m.in. możliwość pracy zdalnej, podejście do pracowników w czasie pandemii, a także bezpieczeństwo i higiena pracy. Czyli te elementy – które wpływają na markę pracodawcy.

Ważne zadowolenie pracownika

W obszarze employer brandingu (EB) pracodawcy też nie zostają bierni w obecnych czasach. Podglądają i uczą się od innych, szczególnie teraz, kiedy pandemia zmieniła oblicze działań i powiedziała „sprawdzam" dla wielu firm.

Niepewna sytuacja rynkowa spowodowała, że trudno obecnie obiektywnie mówić o trendach przyszłości. Zwłaszcza że oczywiste jest skierowanie działań do wewnątrz i skoncentrowanie się na pracownikach, na ich zmieniających się potrzebach i zachowaniach, bo wielu pracodawców i pracowników czeka dłuższa adaptacja do nowego modelu pracy.

Wdrożenie do modelu zdalnego było natychmiastowe, wymuszone sytuacją, ale teraz istotna jest harmonijna implementacja modelu hybrydowego i bardziej zrównoważone podejście.

Dlatego wiele zadań EB będzie oscylowało wokół połączenia świata online i offline. Wyzwaniem będzie stworzenie komunikacji i odpowiedniej narracji angażujących rozproszone zespoły, dobre rozeznanie w zmianach i podążanie za potrzebami pracowników w nowej rzeczywistości, co będzie wymagało zwinnego i elastycznego podejścia, wprowadzania inicjatyw budujących społeczność zarówno pracującą zdalnie, jak i tę w przestrzeni biurowej.

Pod uwagę trzeba też wziąć zmieniający się model zarządzania zespołami, kształtowanie nowych kompetencji kierowniczych, a także nowej kultury organizacyjnej, na co trzeba być przygotowanym w nowym modelu hybrydowym.

Warto też skupić się na nowych technologiach do automatyzacji niektórych działań w nowych warunkach pracy.

A pracownicy nie są wyłącznie biernymi obserwatorami czy nawet wykonawcami decyzji administracyjnych, ale odbierają je na bardzo osobistym poziomie, niejednokrotnie emocjonalnie. Na szczęście coraz więcej firm ma świadomość, że dbałość o pracowników jest nieodłącznym elementem utrzymywania w ryzach budżetu przedsiębiorstwa. Bowiem zadowolony pracownik jest mniej skłonny do szukania innego zatrudnienia, a jego doświadczenie przekłada się na bardziej efektywną pracę na rzecz przedsiębiorstwa.

W efekcie zyskują na tym obydwie strony – zarówno pracodawcy, jak i pracownicy. A rotacja w firmach, dla których jej obniżenie staje się priorytetem, spada nawet do poziomu ok. 2–3 proc.