Na lokalnym forum internetowym Limanowej regularnie ukazują się wpisy szkalujące miejscowego starostę Jana Puchałę. Złożył on zawiadomienie do prokuratury w sprawie pomawiania go jako funkcjonariusza publicznego.
Śledczy z Limanowej od razu skierowali sprawę do sądu.
– To sprawa z oskarżenia prywatnego – tłumaczy Janina Tomasik, szefowa limanowskiej prokuratury.
Sąd kazał staroście, by sam ustalił dane IP i nazwiska osób, które go szkalują w sieci. A takich danych operatorzy podać mu nie chcą.
Starosta i jego pełnomocnik mec. Monika Brzozowska nie zgadzają się z prokuraturą.
– Skierowaliśmy pismo do prokuratora generalnego, że nie ma równości w działaniach prokuratur w Polsce
– jedne potrafią ustalić dane, inne nie chcą tego robić. Monika Brzozowska nawiązuje do sprawy obrażania w sieci ministra Radosława Sikorskiego. Stołeczna Prokuratura Okręgowa umorzyła ją, ale wcześniej ustaliła dane IP komputerów osób, które obrażały ministra.
Prokuratura Generalna jeszcze nie odpowiedziała na wystąpienie pełnomocnika starosty z Limanowej.
– Każda sytuacja jest indywidualnie badana, ale widzimy problem i pracujemy nad wytycznymi – mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratora generalnego.
Teraz sąd w Limanowej odesłał sprawę starosty do prokuratury, a jego pełnomocnicy zażądali zmiany śledczych i skierowania jej do innej jednostki. Trafiła do Nowego Sącza.