W ramach badania monitorowano stan zdrowia 789 sportowców, u których wykryto zakażenie koronawirusem pod kątem wystąpienia u nich zapalenia mięśnia sercowego.

Jak się okazało tylko u pięciu z tych sportowców (0,6 proc.) wystąpiły objawy zapalenia w obrębie serca i osierdzia wiążące się z koniecznością zaprzestania treningów na co najmniej trzy miesiące. 

To inne rezultaty niż te uzyskane w czasie badań sportowców z amerykańskich uczelni wyższych, które wskazywały, że nawet 15 proc. z nich mogło, w wyniku COVID-19, doznać zapalenia serca.

Z najnowszych badań wynika, że - zwłaszcza bezobjawowy COVID-19 - nie odbija się na kondycji serca.

U żadnego z 329 sportowców objętych badaniami, u których przebieg COVID-19 był bezobjawowy lub łagodny, nie stwierdzono oznak uszkodzenia serca.

Pięciu uczestników badań, którzy po COVID-19 musieli powstrzymać się od treningów w związku z zapaleniem serca, przechodzili COVID-19 objawowo - wystąpił u nich kaszel, utrata węchu, smaku i poczucie ogólnego zmęczenia.

Wcześniejsze badania wykazały, że do zapalenia serca może dojść u osób, u których przebieg COVID-19 jest ostry.

- Ryzyko wydaje się niskie - przyznaje Sawalla Guseh, kardiolog ze szpitala w Massachusetts. Jak dodaje jednak biorąc pod uwagę, że koronawirusem zakażają się dziesiątki milionów osób "nawet jeśli (zapalenie serca) dotyczy 1 proc. lub 0,5 proc. zakażonych, to wciąż duża liczba ludzi".