Uderzenie koronawirusa może być więc mniej bolesne, niż zakładano. Dla złagodzenia wpływu pandemii na gospodarkę, rząd Angeli Merkel zawiesił w tym roku konstytucyjne limity zadłużenia w ramach masowego programu stymulacyjnego.

- Jestem głęboko przekonana, że zaciągnięcie dużego zadłużenia jest dobrą decyzją, ponieważ cokolwiek innego oznaczałoby, że będziemy w uścisku pandemii znacznie dłużej - powiedziała Merkel podczas corocznej letniej konferencji prasowej w ubiegły piątek.

Dobra wiadomość jest taka, że krajowa produkcja spadnie w 2020 r. jedynie o 5,8 proc., zamiast przewidywanego w kwietniu spadku o 6,3 proc. Zła wiadomość jest jednak – że to wciąż jedna z najgorszych recesji od końca II wojny światowej.

Kolejna dobra wiadomość, odbicie w przyszłym roku sięgnie 4,4 proc., to jednak mniej niż zakładane wcześniej 5,2 proc. Ministerstwo Gospodarki spodziewa się powrotu do poziomów sprzed kryzysu dopiero na początku 2022 r. 

Bloomberg zauważa, że niemiecka gospodarka silnie wraca do aktywności, po załamaniu w II kwartale, a firmy zaczynają wykazywać optymizm. Można też to dostrzec w wynikach gospodarki – bezrobocie w sierpniu spadło. Raport firmy IHS Markit przynosi też mniej pozytywne wieści z przemysłu, sektory budowy maszyn i wyposażenia nadal są słabe i tną zatrudnienie.

Podobnie jak w Polsce, liczba infekcji w Niemczech wzrosła wraz z końcem wakacji, a szybki wzrost przywraca obawy o ponowny lockdown, który mógłby zepchnąć europejskie gospodarki w stronę recesji. W Niemczech zachorowało łącznie 244,8 osób, zmarło 9,3 tys. osób, a ponad 217 tys. wyzdrowiało.