W lipcu zanotowano aż prawie 5-procentowy wzrost produkcji w ujęciu miesięcznym, pomimo, że wakacyjne i kryzysowe przestoje miało kilka dużych koncernów.
Przemysł nie sięgnął dna, dzięki rosnącemu z miesiąca na miesiąc wydobyciu złota. Od początku roku wzrosło ono o prawie 14 proc.
Rosjanie są czwartym po Chinach, RPA i USA producentem tego kruszcu. W 2008 r. wyprodukowali 184,5 tony złota.
Największy producent - koncern oligarchów „Polus Zołoto”, jest posiadaczem m.in. trzeciego największego światowego złoża złota - Natałki na Kołymie. Leży tam w wiecznej zmarzlinie prawie dwa tysiące ton złota.
O prawie 12 proc. zwiększyła się produkcja miedzi w koncentracie, o 11 proc. produkcja kaszy, o 6 proc. produkcja mięsa i wędlin.
Kilka niszowych dziedzin zanotowało jeszcze większe wzrosty, ale w nich wystarczy wyprodukować jeden czy dwa wyroby więcej by osiągnąć przyrost o 30-50 proc. (tak było w wypadku produkcji turbin wielkogabarytowych czy tunelowych taśmociągów do kopalń).
Rekordzistą spadków jest branża motoryzacyjna. Produkcja samochodów ciężarowych spadła aż o 71,2 proc. (przede wszystkim o zniżki koncernu Kamaz). O 61 proc. mniej jest nowych autobusów, o 59 proc. aut osobowych (GAZ i AutoWAZ - producent Łady). O połowę spadła produkcja traktorów.
Telewizorów wyprodukowano o 57 proc. mniej; wyrobów jubilerskich i brylantów - o 42 proc. a o 35 proc. - lodówek i zamrażarek.