W koszyku przeciętnego Rosjanina rządowa komisja pod wodzą wicepremiera Wiktora Zubkowa widzi 24 towary. Jest wśród nich m.in. wołowina, wieprzowina, baranina i drób (tylko kurczaki) a także kasza gryczana i jaglana, ryż, marchew, cebula, kapusta i oczywiście kartoszka czyli ziemniaki.

Jak wylicza portal Finmarket w koszyku będzie też mleko, mrożona ryba, olej słonecznikowy, jajka, cukier, sól, herbata, chleb, mąka pszenna, makaron i jabłka.

Rząd będzie mógł narzucić na nie swoje ceny detaliczne w tym czy innym regionie Rosji, pod warunkiem, że w ciągu miesiąca cena na nie wzrośnie w sklepach na co najmniej 30 proc.

Takie postępowanie jest zgodne z nową ustawą o handlu, który wywołała w Rosji liczne protesty producentów i handlowców, a w życie weszła z początkiem lutego.

Rządowa komisja przygotuje też drugi spis, w którym znajdą się produkty, z producentów których wielkie sieci nie będą mogły wymagać bonusów obniżających ceny.

Chodzi o tusze drobiowe, mleko, chleb i wyroby z mąki pszennej.