Reklama

PMI: Wielka Brytania osuwa się w recesję

Popularny barometr koniunktury w sektorze usługowym znalazł się na Wyspach na poziomie z marca 2009 r. Wtedy Bank Anglii agresywnie łagodził politykę pieniężną. Historia może się powtórzyć.

Aktualizacja: 03.08.2016 21:39 Publikacja: 03.08.2016 20:01

Foto: Bloomberg

Wskaźnik PMI, mierzący koniunkturę w usługach na podstawie ankiety wśród menedżerów przedsiębiorstw, spadł w lipcu do 47,4 pkt z 52,3 pkt w czerwcu – podała w środę obliczająca go firma Markit Economics. W poprzednich dniach informowała już o załamaniu analogicznych wskaźników dla przemysłu i sektora budowlanego.

Zbiorczy PMI, obejmujący wszystkie trzy sektory, tąpnął w efekcie z 51,9 pkt w czerwcu do najniższego od ponad siedmiu lat poziomu 47,3 pkt w lipcu. Tak dużej zniżki nie zanotował nigdy w swojej niemal 20-letniej historii.

To pierwsze skutki referendum z końca czerwca, w którym Brytyjczycy opowiedzieli się za wystąpieniem z UE. – Niepewność co do przyszłych porozumień handlowych Wielkiej Brytanii już ma bardziej zgubny wpływ na brytyjską gospodarkę niż kryzys zadłużeniowy w strefie euro w swoim apogeum – ocenił Samuel Tombs, ekonomista z firmy analitycznej Pantheon Macroeconomics.

Każdy odczyt PMI poniżej 50 pkt oznacza, że aktywność w gospodarce w porównaniu z poprzednim miesiącem spada. Dystans od tej granicy jest miarą tempa tego spadku. W ocenie Chrisa Williamsona, głównego ekonomisty Markit Economics, lipcowy poziom tego wskaźnika jest zgodny ze zniżką PKB o 0,4 proc. kwartał do kwartału. Tak samo odczyt ten interpretuje Ruth Gregory, ekonomistka z firmy analitycznej Capital Economics.

Oboje jednak zastrzegają, że takie pogorszenie koniunktury na Wyspach nie jest przesądzone. W kolejnych miesiącach PMI może się bowiem nieco odbić. Narodowy Instytut Badań Ekonomicznych i Społecznych (NIESR) ocenił w środę, że w bieżącym kwartale brytyjska gospodarka skurczy się o 0,2 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem, gdy powiększyła się o 0,6 proc.

Reklama
Reklama

To jednak nie oznaczałoby jeszcze recesji. O tym zjawisku ekonomiści mówią, gdy gospodarka kurczy się przez dwa kwartały z rzędu, a to nie jest na Wyspach przesądzone. Według NIESR prawdopodobieństwo wystąpienia w Wielkiej Brytanii recesji w tym lub w przyszłym roku wynosi 50 proc. Instytyt prognozuje, że w tym roku brytyjski PKB powiększy się o 1,7 proc. w tym roku i 1 proc. w przyszłym roku, po wzroście o 2,2 proc. w 2015 r. Zbliżone prognozy przedstawił po referendum w sprawie Brexitu Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który jeszcze w kwietniu oczekiwał, że brytyjska gospodarka urośnie w tym roku o 1,9 proc., a w kolejnym o 2,2 proc.

– Obniżka głównej stopy procentowej z 0,5 do 0,25 proc. wydaje się przesądzona – ocenił Williamson, odnosząc się do spodziewanej w czwartek decyzji Banku Anglii (BoE). Takiej zmiany w polityce pieniężnej oczekuje większość ekonomistów. Część spodziewa się, że BoE wznowi też program QE, czyli skup papierów wartościowych (głównie obligacji skarbowych) za wykreowane pieniądze, który prowadził w latach 2009–2012.

Dane gospodarcze
Nowy sygnał z RPP: możliwe cięcia stóp już w lutym lub marcu
Dane gospodarcze
Pozytywna niespodzianka w przemyśle na koniec 2025 r.
Dane gospodarcze
Wizerunek USA traci przez Trumpa. Polska na 31. miejscu Global Soft Power Index
Dane gospodarcze
Inflacja galopuje w Rosji. „Dzięki temu człowiekowi”
Dane gospodarcze
Profesor Tyrowicz: obecny poziom stóp procentowych powinien pozostać bez zmian
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama