Spośród 23 zespołów ekonomistów, które uczestniczą w konkursie prognostycznym „Rzeczpospolitej", żaden nie oczekuje zmiany stóp procentowych na grudniowym posiedzeniu RPP.
- W Radzie panuje obecnie szeroki konsensus, że należy utrzymać stopy na dotychczasowym poziomie – zauważyli we wtorkowym komentarzu ekonomiści Banku Millennium.
Po raz ostatni RPP poluzowała politykę pieniężną w marcu ub.r. Od tego czasu główna stopa NBP wynosi 1,5 proc.
Na rzecz jej obniżki przemawia ostatnio hamujący wyraźnie wzrost gospodarczy. W III kwartale br. PKB Polski urósł o zaledwie 2,5 proc., najmniej od trzech lat. Jest niemal pewne, że koniec roku będzie jeszcze słabszy.
- Sądzimy, że prezes NBP (Adam Glapiński) dalej będzie bagatelizował spowolnienie wzrostu i stwierdzi, iż jest ono tylko przejściowe – wskazują ekonomiści BZ WBK.
Gdyby z początkiem przyszłego roku wzrost gospodarczy zaczął przyspieszać, obniżki stóp nie byłyby potrzebne. Tym bardziej, że po ponad dwóch lat w listopadzie wygasła deflacja, w począwszy od tego miesiąca ceny konsumpcyjne w gospodarce zaczną prawdopodobnie rosnąć w ujęciu rok do roku. To, oraz słabość złotego, którą obniżka stóp mogłaby jeszcze spotęgować, przemawiają przeciwko łagodzeniu polityki pieniężnej.
Ekonomiści z BZ WBK zwracają jednak uwagę, że oczekiwania na obniżki stóp mogą się jeszcze pojawić. W ostatnich prognozach, z listopada, Instytut Ekonomiczny NBP założył, że w 2017 r. polska gospodarka powiększy się o 3,6 proc., po wzroście o 3,0 proc. w tym roku. Już dziś wiadomo, że prognoza na ten rok jest zbyt optymistyczna, ale w przyszłym roku gospodarka też może nie przyspieszyć tak, jak przewiduje NBP. Część członków RPP może to przekonać, że obniżka stóp jest potrzebna.
Jest jednak mało prawdopodobne, że wniosek o obniżkę stóp zyska poparcie większości członków tego gremium. Niższy koszt kredytu, jak podkreślał w niedawnym wywiadzie Jerzy Osiatyński z RPP, nie pobudziłby bowiem inwestycji, które są dziś najsłabszym ogniwem gospodarki. Jednocześnie w Radzie powszechne są obawy, że niższe stopy byłyby problemem dla części banków, stwarzając zagrożenie dla stabilności finansowej.
Tylko jeden z 23 zespołów ekonomistów ankietowanych przez „Rzeczpospolitą" uważa, że RPP obniży stopy przed połową 2017 r. Większość uważa, że pozostaną one na obecnym poziomie co najmniej do końca roku.