WHO podkreśla jednocześnie, że nadal czeka na "szczegółowe dane z poszczególnych prowincji" w kwestii blisko 60 tys. związanych z COVID-19, do których doszło w szpitalach, a o których Chiny poinformowały w ubiegłym tygodniu.

W ciągu ostatniego tygodnia liczba chorych na COVID-19 w szpitalach w Chinach wzrosła o 70 proc., do poziomu 63 307, w porównaniu do poprzedniego tygodnia - podaje WHO w oparciu o dane, przekazywane oficjalnie przez Pekin.

Taka liczba hospitalizacji związanych z COVID-19 jest najwyższa w Chinach od wybuchu epidemii koronawirusa w tym kraju przed trzema laty. 

Czytaj więcej

Władze Chin przyznają: Od grudnia zmarło blisko 60 tys. chorych na COVID-19

Od 7 grudnia Chiny odchodzą od polityki "zero COVID", realizowanej od momentu wybuchu epidemii w Państwie Środka w 2020 roku. Celem polityki było całkowite wygaszanie wykrywanych ognisk zakażeń koronawirusem, poprzez stosowanie reżimu ścisłej kwarantanny i lokalne lockdowny. Obecnie Chiny przechodzą do - realizowanej już od pewnego czasu w innych częściach świata - polityki "życia z wirusem".

Odejście władz w Pekinie od polityki "zero COVID" to następstwo protestów przeciwko tej polityce, które przybrały charakter antyrządowy.

WHO i wiele innych państw świata uważa, że Chiny zaniżają rozmiary fali zakażeń

W sobotę chińska Komisja Zdrowia Publicznego oświadczyła, że od grudnia, gdy w Chinach zaczęto odchodzić od polityki "zero COVID" w kraju zmarło blisko 60 tys. osób zakażonych koronawirusem. Z podawanych wcześniej przez chińską Komisję Zdrowia Publicznego informacji wynikało, że od grudnia w kraju zmarło niespełna 40 osób zakażonych koronawirusem.

WHO i wiele innych państw świata uważa, że Chiny zaniżają rozmiary fali zakażeń, która przechodzi obecnie przez Państwo Środka. Niektórzy zachodni eksperci szacują, że w 2023 roku w Chinach może umrzeć od 1 do 2 mln osób w związku z zakażeniem koronawirusem SARS-COV-2.