Resort zdrowia przedstawił cotygodniowe dane dotyczące liczby osób zakażonych koronawirusem. Okazuje się, że dodatnie wyniku uzyskały 2422 osoby. To o ponad tysiąc więcej niż w poprzednim tygodniu. Najwięcej zakażeń jest na Mazowszu, Śląsku i w Małopolsce. Najmniej w woj. warmińsko-mazurskim i lubuskim. Wzrosła także liczba osób hospitalizowanych: z 287 do 338. Liczba cotygodniowych testów wzrosła o niespełna 3 tysiące.

– Zauważamy zwiększoną liczbę infekcji w całej Europie. My nie jesteśmy zieloną wyspą – chorych u nas też jest więcej. Myślę, że może zaczynać się kolejna fala zakażeń, za którą odpowiedzialny jest wysoce zakaźny wariant Omikron – mówi dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych.

Czytaj więcej

COVID-19: dlaczego zaszczepieni chorują?

Wzrost wirusa w społeczeństwie potwierdzają także inne badania. – Czytam właśnie dane z Poznania, w którym analizuje się ścieki pod kątem obecności koronawirusa. Widać w nich w ostatnim czasie wyraźny wzrost. Analitycy sugerują, że realna liczba przypadków Covid-19 jest niedoszacowana co najmniej pięciokrotnie – mówi prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, wirusolog z Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Niepokojące są także informacje dotyczące współczynnika reprodukcji wirusa. – We wszystkich województwach wynosi on obecnie powyżej 1. A to oznacza, że epidemia się rozwija – mówi Szuster-Ciesielska. – Odnotowano też wyraźny wzrost sprzedaży testów aptecznych badających obecność koronawirusa – dodaje.

Zdaniem ekspertki wszystko wskazuje na to, że pojawi się kolejna fala zakażeń – Nie wiadomo tylko, czy już latem czy dopiero we wrześniu. Bo jak widać po krajach zachodnich, Covid-19 wcale nie ma charakteru sezonowego – tłumaczy.

Michał Sutkowski także przewiduje jesienny wzrost zakażeń. – Mamy lato, ludzie się przemieszczają i udają, że pandemii nie ma. Tymczasem Covid-19 nie zniknął. Bez zachowania zasad ostrożności jesienią może być znów nieciekawie – podsumowuje lekarz.