Reklama

Wielki atak na małe reklamówki

Moda na ekologiczne torby poprawia wizerunek sklepów. Ale eksperci sądzą, że to temat zastępczy dla problemów z segregacją śmieci w Polsce

Publikacja: 11.02.2008 01:12

Wielki atak na małe reklamówki

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Reklamówki wychodzą z mody. Każdy, kto chce iść z postępem, powinien je zastąpić ekologicznymi torbami. Taki jest najnowszy trend nie tylko w handlu. Wie o tym toruńska firma Gam sprowadzająca z Chin torby marki Greenbag. W swojej kampanii wykorzystała pokazy mody Young Polish Designer Foundation i poparcie jednej z czołowych organizacji ekologicznych: WWF. Akcja odniosła pożądany skutek: od czerwca 2006 r. torby Greenbag sprzedają się coraz lepiej.

Pionierską – ale jak dotąd nielegalną – uchwałę o zakazie rozdawania plastikowych toreb przyjęli jesienią radni Łodzi. Niedługo może zostanie ona zrealizowana. Ministerstwo Środowiska poinformowało w komunikacie, że “rozważa podjęcie prac legislacyjnych, które zmierzałyby do zmniejszenia zużycia toreb foliowych i planuje kampanię społeczną propagującą korzystanie z toreb wielokrotnego użytku”.

Atak przeciwko reklamówkom złości producentów opakowań i firmy zajmujące się recyklingiem.

– Zakaz stosowania toreb to temat zastępczy, bo problemem jest brak selektywnego zbierania odpadów opakowaniowych, a nie same torby – podkreśla Agnieszka Jaworska, dyrektor stowarzyszenia Eko-Pak.Od dawana samorządy i przedsiębiorcy zajmujący się gospodarką odpadami nawołują do szerokiej kampanii na temat segregowania śmieci. Zamiast tego mogą mieć kampanię przeciwko torebkom foliowym.

700tys. t - tyle rocznie produkujemy odpadów po miękkich opakowaniach foliowych

Reklama
Reklama

– Pomysły eliminowania reklamówek są bzdurne. Można je tak samo odzyskiwać jak torby typu Greenbag z polipropylenu. A przecież gdyby stworzono system sprawnej segregacji opakowań, nie wyrzucałoby się ich aż tyle – wskazuje prezes Drewnex Recycling Plastics Przemysław Miśkiewicz.Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Ekologii Miast szacuje, że rocznie produkujemy aż 700 tys. ton odpadów po miękkich opakowaniach foliowych. Odpowiadałoby to około 7 proc. wszystkich śmieci komunalnych. I choć trudno jest ocenić, ile w tej masie stanowią same reklamówki, to na pewno nie jest to mała ilość.

– Gdyby za opakowania trzeba było płacić, to na pewno każdy zastanowiłby się, czy ich potrzebuje. Producentowi powinno też zależeć na ich zbieraniu, tymczasem polskie prawo nakłada tylko minimalne obowiązki w tym zakresie – wskazuje Bolesław Maksymowicz z OBREM.

Jego zdaniem należy zmienić ustawę o obowiązkach przedsiębiorców i zaostrzyć system kar za niewypełnianie obowiązku recyklingi i odzysku opakowań.

Kampania przeciwko reklamówkom może jednak utorować drogę innym ekologicznym inicjatywom, na przykład w wielu krajach na zachodzie Europy nie ma już wydruków z bankomatów na potwierdzenie dokonanych transakcji.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama