Reklama

W Enerdze wciąż spór – szykuje się nowy Budryk?

Fiaskiem zakończyły się kolejne rozmowy między związkowcami a zarządem gdańskiej Energi. Załoga skarży się ministrowi skarbu

Publikacja: 05.05.2008 05:06

Negocjacje mają być wznowione w najbliższą środę. O porozumienie może być jednak trudno, bo nic nie wskazuje na to, że zarząd firmy przedstawi propozycje inne niż te, na które dotąd nie zgadzają się związki. Główny problem to wydzielenie biur obsługi klienta. Ich pracownicy – ok. 1000 osób – mają przejść do odrębnej spółki Twoja Energia. Teraz biura należą do spółki Energa Operator, ale nie może ona łączyć dystrybucji ze sprzedażą energii. Jeśli nie dojdzie do wydzielenia biur, Energa Operator może nie dostać nowej koncesji na działalność.

– Przedstawiliśmy trzy warianty rozwiązania problemu, z których każdy uwzględnia postulaty załogi, ale wszystkie zostały odrzucone – mówi prezes Energi Mirosław Bieliński. – Gwarantujemy utrzymanie miejsc pracy, dotychczasowe warunki zatrudnienia i dajemy szanse na wyższe wynagrodzenie.

Związkowcy uważają te deklaracje za niewystarczające. W liście do ministra skarbu Aleksandra Grada napisali, iż zarząd celowo uniemożliwia zawarcie porozumienia”. Oskarżają prezesa, że ”swoimi działaniami wprowadził w mediację atmosferę podejrzliwości”.

Energa, która jest czwartą co do wielkości grupą energetyczną w kraju, obejmuje przede wszystkim spółki dystrybucyjne, czyli sprzedające energię odbiorcom. Jej potencjał wytwórczy jest minimalny – to elektrownia Ostrołęka, więc utrzymanie odbiorców i pozyskiwanie nowych staje się głównym zadaniem grupy na najbliższe lata.

– Jeśli związkowcy nie zgodzą się na wydzielenie biur obsługi klienta, to będziemy zmuszeni zorganizować oddzielnie nową ich sieć, bo firma musi być konkurencyjna – tłumaczy prezes Bieliński.

Reklama
Reklama

Związkowcy dwa tygodnie temu przeprowadzili już strajk ostrzegawczy. Nie wiadomo, czy teraz zdecydują się zaostrzyć protest.

Nie rozumiem, dlaczego tak długo trwa konflikt w Enerdze. Związkowcy mają zapewnienie zarządu, że w efekcie restrukturyzacji pracownicy na pewno nie stracą, bo nie zmienią się ich warunki zatrudnienia i wynagrodzenia. Zamiast reorganizacji, szukania oszczędności, planowania inwestycji i przygotowań do giełdy mamy konflikt, który nie służy interesom firmy.

Biznes
Chatbot Muska wywołał globalny alarm. Indonezja reaguje jako pierwsza
Biznes
Grenlandia. Mała gospodarka z wielkimi problemami na celowniku Trumpa
Biznes
Wojciech Kostrzewa: Rada Przedsiębiorczości zadowolona z decyzji premiera w sprawie PIP
Biznes
Jest raport służb na temat lobbingu wokół KSC. Mają go poznać posłowie
Biznes
Podatek cyfrowy, odwrót USA od instytucji i rekord sprzedaży aut w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama