Reklama

Są miliardy na przejęcia i rozwój

Przez rok zapasy gotówki giełdowych firm stopniały o 5,5 mld zł. Jednak spółki, które mimo kryzysu mają wolne środki, zamierzają przyśpieszyć inwestycje

Publikacja: 08.04.2009 06:32

Są miliardy na przejęcia i rozwój

Foto: Fotorzepa, dp Dominik Pisarek

Na koniec zeszłego roku giełdowe firmy miały na swoich rachunkach 69 mld zł gotówki. Większość tej kwoty to zapas niezbędny do prowadzenia bieżącej działalności. Jednak nie brakuje spółek, które mają pieniądze na rozwój. A kryzys to okazja, by przejmować konkurentów i realizować inwestycje po niższej cenie. – Półtora roku temu tanio można było kupić bankrutów, teraz po atrakcyjnych cenach są zdrowe spółki – mówi Kamil Kliszcz, analityk DI BRE.

Najwięcej wolnych środków ma grupa Enea. Zapasy gotówki zwiększyła w zeszłym roku o 178 proc. dzięki ofercie publicznej. – Część pieniędzy pójdzie na zakup udziałów w którejś z kopalń – mówi Paweł Oboda, rzecznik Enei. Będzie to Silesia lub Lubelski Węgiel Bogdanka.

Na węgiel stawiają też ZA Puławy – gotówkę (na koniec roku ponad 500 mln zł) wydadzą na instalację do produkcji gazu syntetycznego z tego surowca.

KGHM Polska Miedź w strategii na lata 2009 – 2016 przewiduje, że zainwestuje ok. 20 mld zł. W tym roku chce wydać na ten cel do 900 mln zł. Analitycy twierdzą, że największa część tej kwoty pójdzie na kupno złoża.

[ramka]5,5 mld zł pozyskali w zeszłym roku debiutanci z warszawskiej giełdy [/ramka]

Reklama
Reklama

PGNiG, które ma na koncie ok. 1,5 mld zł, również szykuje się na zakupy. – Rozglądamy się w branży poszukiwawczej, bo wiele tego typu firm uległo przecenie – mówi Joanna Zakrzewska, rzeczniczka PGNiG. Zdaniem ekspertów spółka mogłaby na to wydać ok. 200 mln zł.

Inne branże też nie próżnują. – Jakieś 100 mln zł z nadwyżki finansowej możemy przeznaczyć na dywidendę, ale reszta pójdzie na rozwój – mówi Marek Michałowski, prezes Budimeksu. – Jesteśmy już po analizie PRK Kraków, zajmującej się infrastrukturą kolejową. Mamy też wytypowane trzy kamieniołomy i prowadzimy już rozmowy w ich sprawie – dodaje. Pozostałe wolne środki firma chce wykorzystać, aby zdobyć zlecenia innych firm. – Wielu inwestorów ma kłopoty z dopięciem finansowania. Możemy im pomóc, współfinansując prace, i zdobyć dzięki temu ciekawe kontrakty – tłumaczy Michałowski.

Przejęcia spółek infrastruktury komunikacyjnej negocjuje Trakcja Polska, która w zeszłym roku pozyskała z giełdy 120 mln zł i jeszcze nie wydała tych środków. Rozmowy dotyczące przejęcia spółki prowadzi też Alchemia. – Negocjujemy przejęcie zakładu, który od dawna znajdował się w kręgu naszych zainteresowań. Jeśli dojdzie do transakcji, zostanie ona sfinalizowana do końca maja – mówi Karina Wściubiak, prezes Alchemii.

W ubiegłym roku łączne zapasy gotówki polskich spółek deweloperskich z GPW stopniały o ponad 30 proc., do niecałych 1,7 mld zł. Mimo to część z nich chce inwestować. Pojawiają się sygnały, że za okazjami do taniego przejęcia rozglądają się Dom Dewelopment, Polnord, J.W. Construction i Gant.

Kolejne przejęcia planuje ComArch, na którego koncie pod koniec 2008 roku było 218 mln zł. Informatyczny Arcus, który posiada pochodzący z emisji akcji kapitał, też przeznaczy go na rozwój. – Obecnie możemy analizować przejęcia, które jeszcze niedawno przekraczały potencjał finansowy spółki – podkreśla Wojciech Kruszyński, prezes Arcusa.

Inwestycji nie wstrzymują znajdujące się w WIG20 medialne spółki Agora i Cyfrowy Polsat, które na koniec roku miały na kontach w sumie blisko 500 mln zł. [i]—mz, tbo, ca[/i]

Reklama
Reklama

[ramka][b]Mniej fuzji i przejęć[/b]

Liczba fuzji i przejęć na polskim rynku w pierwszym kwartale 2009 roku spadła o prawie 8 proc., do 104 – wynika z najnowszych danych DealWatch. Łączna wartość tych transakcji skurczyła się w porównaniu z ubiegłym rokiem o prawie 19 proc. i wyniosła nieco ponad 1,45 mld euro. W całym roku 2008 liczba transakcji wzrosła, ale ich łączna wartość – 9,155 mld euro – była mniejsza o 27 proc. w porównaniu z rokiem 2007.

Na rynkach Emerging Markets pierwszy kwartał 2009 roku przyniósł dalszy spadek wycen przedsiębiorstw i aktywności inwestorów o jedną trzecią w porównaniu z sytuacją rok wcześniej. Według Jakuba Siekierzyńskiego, szefa działu analiz DealWatch, sytuacja zaczyna się jednak poprawiać. – Od połowy marca obserwujemy wzrost liczby transakcji i ich średniej wyceny. Może to być dobry sygnał dla całego rynku na rok 2009 i kolejne lata – mówi.

[i]—adw [/i][/ramka]

Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama