Reklama

NIK w stoczniach, a Katarczycy wciąż milczą

Nie ma zaplanowanego spotkania z Katarczykami. Końcowe odliczanie trwa, inwestor milczy, a stocznie w Korei zyskują

Publikacja: 28.08.2009 04:10

Sheikh Hamad Bin Jassim Bin Jabr Al-Thani kieruje katarskim rządowym funduszem inwestycyjnym Quatar

Sheikh Hamad Bin Jassim Bin Jabr Al-Thani kieruje katarskim rządowym funduszem inwestycyjnym Quatar Investment Authority

Foto: AP

NIK sprawdzi proces prywatyzacji polskich stoczni. – Byłoby to zamknięcie cyklu kontroli tego, co się dzieje w stoczniach, rozpoczętego w 2007 r. Dotychczasowe wyniki są wręcz miażdżące – mówi Paweł Biedziak, rzecznik Najwyższej Izby Kontroli.

Jesienią rozpoczną się przygotowania do kontroli wykonania specustawy stoczniowej. – Sprawdzimy m.in., czy dopełniono warunków zwolnień, wypłat odpraw, organizacji szkoleń – mówi rzecznik NIK.

Z kolei Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zapowiedziała, że przedstawi Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych raport o działaniach związanych z przemysłem stoczniowym.

Tymczasem wczoraj zrobiło się głośno wokół przyjazdu do Polski stoczniowych inwestorów z Kataru. W środę rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że do rozmów może dojść jeszcze w tym tygodniu. Minister skarbu Aleksander Grad nie ma jednak na razie w planach takiego spotkania. Także w zajmującej się stoczniami Agencji Rozwoju Przemysłu nic nie było wiadomo o wizycie.

Premier Donald Tusk mówił niedawno, że jeżeli szef resortu skarbu Aleksander Grad nie doprowadzi sprawy stoczni do końca, pożegna się ze stanowiskiem. – Nie uchylam się od odpowiedzialności co do działań w sprawie stoczni za ostatnie dwa lata. Jednak nikt nie może mi zarzucić bezczynności w tej sprawie – wyjaśniał Aleksander Grad podczas wczorajszego posiedzenia Komisji Skarbu.

Reklama
Reklama

Katarski rządowy fundusz inwestycyjny Qatar Investment Authority (QIA) analizuje możliwość kupna majątku, za który nie zapłacił Stichting Particulier Fonds Greenrights – inwestor, który wygrał w licytacji. Miał on do 17 sierpnia zapłacić ok. 400 mln zł. Dlaczego pieniądze nie wpłynęły, mimo że wcześniej fundusz wpłacił 8 mln euro wadium? Aleksander Grad wskazywał wczoraj m.in. na znaczny spadek koniunktury w przemyśle stoczniowym. ARP opublikowała wyniki majowej licytacji – zainteresowanie nie było duże.

QIA dysponuje 62 mld dol. i inwestuje praktycznie we wszystkich dziedzinach. Chętnie finansuje terminale gazu skroplonego, a w tym roku zamierza kupić co najmniej 30 proc. włoskiego domu mody Prada, ale fundusz bez problemu podpisał wart 70 mln dol. kontrakt na budowę nadmorskiego ośrodka na Kubie czy kupił 15 proc. giełdy londyńskiej LSE.

Głównym zadaniem QIA jest wspieranie rozwoju katarskich firm. To dlatego Katar, który w przyszłym roku będzie miał ponad 30 proc. udziału w światowej produkcji gazu, potrzebuje nowych terminali gazowych i wyspecjalizowanych gazowców – statków do przewozu LNG. W ich budowie wyspecjalizowane są stocznie Dalekiego Wschodu.

Wczoraj, dzień po podpisaniu gigantycznego porozumienia (41 mld dol.) o eksploatacji pól gazowych w Australii, koreańskie stocznie – Hyundai i Samsung – zostały zaproszone do przetargu na budowę gazowców o wartości 6 mld dol.

[i] —d.w., len[/i]

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama