Reklama

Czy Polskę zasypie węgiel ze Wschodu?

W tym roku do naszego kraju może przyjechać z Rosji rekordowe 12 mln ton surowca – alarmują kopalnie

Publikacja: 22.02.2010 04:33

Importujemy coraz więcej węgla. Od 2008 roku Polska jest importerem netto tego surowca. W szybkim te

Importujemy coraz więcej węgla. Od 2008 roku Polska jest importerem netto tego surowca. W szybkim tempie rośnie ilość węgla sprowadzanego z Rosji, który jest tańszy od krajowego.

Foto: Rzeczpospolita

Choć nie ma pełnych danych o imporcie węgla za 2009 r., to z informacji Węglokoksu za 11 miesięcy wynika, że do Polski przyjechało zza granicy 9,5 mln ton surowca, z czego 6,3 mln ton z Rosji. – Import węgla ze Wschodu rośnie – przyznaje Jerzy Galemba, rzecznik Węglokoksu. Z najnowszych danych za styczeń wynika, że z Rosji do Polski tylko drogą lądową przyjechało 0,6 mln ton surowca. Przy utrzymaniu takiej dynamiki koleją może przyjechać w tym roku 7,2 mln ton węgla zza wschodniej granicy. Plus ok. 3 mln ton drogą morską.

Górnicze związki zawodowe mają bardziej pesymistyczne prognozy. – Import z Rosji może sięgnąć nawet 12 mln ton – uważa Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia ‘80. To, że rosyjski węgiel wypiera z rynku polski, potwierdził „Rz” Mirosław Kugiel, prezes Kompanii Węglowej. – Rosyjski węgiel wypiera nas z rynku – twierdzi. – Na ten rok zakontraktowaliśmy w kraju o 4,1 mln ton węgla mniej niż w 2009 r.

Rosyjski węgiel wypiera polski nie tylko z naszego rynku, ale także z rynków zagranicznych – przez co kurczy się nasz eksport. Z 20 mln ton kilka lat temu teraz sprzedajemy za granicę ok. 7 mln ton rocznie.

– Od kilku lat obserwujemy ciągły wzrost ilości węgla z Rosji na polskim rynku – mówi Artur Maziarka, partner w dziale audytu Deloitte w Katowicach. Jego zdaniem powodem jest wzrost cen polskiego węgla dla elektrowni, co skutkowało poszukiwaniem przez nie tańszych dostawców za granicą.

– Możliwości administracyjnego zatrzymania napływu węgla energetycznego są praktycznie żadne, tym bardziej że Rosja jest znaczącym dostawcą węgla dla całej Unii Europejskiej, więc podjęcie jakichkolwiek działań w tym zakresie mogłoby wpłynąć na sytuację energetyczną w innych państwach Unii. Nie należałoby też oczekiwać, że import z Rosji samoistnie zniknie. Górnictwo rosyjskie eksportuje ok. jednej trzeciej swojej produkcji i taka nadwyżka nie może być w żaden sposób skonsumowana na rynku wewnętrznym – tłumaczy Maziarka.

Reklama
Reklama

– W naszej firmie w 2009 r. nastąpił wzrost importu o ponad 40 proc. – przyznaje Piotr Matuszak, prezes SUEK Polska, oddziału syberyjskiej spółki węglowej. 2010 rok może jednak okazać się ostatnim, w którym o rosyjski surowiec na polskim rynku jest tak łatwo. Rosjanie nie ukrywają, że jeżeli ceny na światowych rynkach wzrosną, będą eksportować węgiel gdzie indziej. – To biznes, a nie sentymenty – mówi Matuszak. Poza tym w 2011 r. węgiel od wschodniego sąsiada może być w Polsce droższy – wzrastają tam bowiem opłaty przewozowe, które odbiją się na przyszłorocznych cenach.

Polska, największy w UE producent węgla kamiennego, od 2008 r. jest importerem netto tego surowca. Dwa lata temu import pierwszy raz przekroczył 10 mln ton i wciąż rośnie.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=k.baca@rp.pl]k.baca@rp.pl[/mail]

Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama