Reklama

Kopalnie walczą z powodzią

– Trudno mówić o szacowaniu strat czy nawet utraty przychodów, bo nie wiemy, ile ta trudna sytuacja jeszcze potrwa – powiedział „Rz” Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.

Publikacja: 19.05.2010 17:52

Węgiel jest wydobywany, ale nie wyjeżdża do odbiorców, z powodu podtopionych torów

Węgiel jest wydobywany, ale nie wyjeżdża do odbiorców, z powodu podtopionych torów

Foto: Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski

– Jednak rzeczywiście, w większości kopalń węgiel jest wydobywany, ale nie wyjeżdża do odbiorców, bo z powodu podtopionych torów nie ma możliwości transportu węglarkami – tłumaczy.

Kompania Węglowa wydobywa na dobę ok. 160 tys. ton węgla. To oznacza, że nie sprzedanie takiego surowca powodowałoby ponad 43 mln zł dobowej utraty przychodów. – Ale ten węgiel na pewno zostanie sprzedany, tylko później – zapewnia Madej.

Podobne problemy z transportem ma Jastrzębska Spółka Weglowa. Gmina Ornontowice z kopalnią Budryk zostały praktycznie odcięte od świata – i cały węgiel trafia na przykopalniane zwałowiska, bo nie ma jak wyjechać dalej.

– My problemów powodziowych na szczęście nie mamy, ale w poniedziałek do kopalni Mysłowice-Wesoła nie zjechała pierwsza zmiana załogi, bo poprzewracane drzewa zerwały linie energetyczne i padło zasilanie – mówi „Rz” Wojciech Jaros z Katowickiego Holdingu Węglowego.

– Wydałem polecenie wzmożonego monitoringu sytuacji powodziowej na górniczych terenach, ponieważ musimy być przygotowani do przeciwdziałania zmieniającym się zagrożeniom. Z informacji przekazanych przez dyrektorów okręgowych urzędów górniczych wynika, że łącznie zalaniu i podtopieniu uległy wyrobiska i obiekty blisko 50 odkrywkowych zakładów górniczych. W kopalniach węgla kamiennego nie stwierdzono zagrożenia dla wyrobisk podziemnych. Występują natomiast podtopienia i zalania, w tym podtopienia budynków na powierzchni terenów górniczych kopalń - mówi Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Reklama
Reklama

Według Madeja na razie zagrożenia dla wydobycia nie ma, jednak przyznaje, że sztaby kryzysowe w każdej z kopalń starają się ochronić szyby przed zalaniem (tak było m.in. w Czechowicach Dziedzicach w kopalni Silesia).

Dodatkowo służby kopalniane wspierają straż pożarną i poszkodowanych przez powódź.

– Udostępniamy worki z piaskiem, nasi górnicy pomagają ile się da, kopalnie tam, gdzie było trzeba posłały swoje agregaty i pompy odwadniające – wylicza Madej. – Mamy ten sprzęt, bo wiele kopalń ma zagrożenia wodne, stąd nasz udział w walce z żywiołem teraz. Mamy sprzęt, mamy ludzi, dlatego pomagamy – dodaje.

Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama