Reklama

Kompania Węglowa: strajk coraz bliżej

24 sierpnia wojewoda śląski postara się pogodzić związki i zarząd największej spółki węglowej Europy

Publikacja: 14.08.2010 02:00

Komitet strajkujący w imieniu Halemby

Komitet strajkujący w imieniu Halemby

Foto: Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski

W piątek w Katowicach wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk podjął się mediacji „ostatniej szansy” w Kompanii Węglowej. Sytuacja w spółce jest napięta – w każdej chwili może tam dojść do dwugodzinnego strajku ostrzegawczego, bo mediator z ministerstwa nie pogodził zwaśnionych stron.

[srodtytul]Jakie rozbieżności[/srodtytul]

Kością niezgody są zapisy w wieloletniej strategii Kompanii. Dokument zakłada między innymi likwidację nierentownej Halemby (1,2 miliarda złotych straty netto w latach 2003 – 2009), redukcję miejsc pracy z 62 do 45 tysięcy ludzi w ciągu pięciu lat, a także ograniczenie wydobycia węgla o około 7 mln ton rocznie, jak również zamrożenie wynagrodzeń w spółce.

31 sierpnia związkowcy zapowiadają masówki w 15 kopalniach Kompanii, a na 2 września referendum strajkowe, które zadecyduje o strajku generalnym i zatrzymaniu wszystkich kopalń Kompanii Węglowej. Na dziś jego wynik wydaje się przesądzony. Jednak po piątkowych rozmowach pojawił się cień szansy na porozumienie między stronami sporu.

[srodtytul]Nadzieja na ugodę[/srodtytul]

Reklama
Reklama

– W piątek ustalony został tryb negocjacji. 24 sierpnia odbędą się rozmowy merytoryczne – mówi „Rz” Jan Czypionka z biura prasowego Kompanii Węglowej.

– Do tego momentu na pewno wstrzymamy się z dwugodzinnym strajkiem ostrzegawczym – mówi „Rz” Stanisław Kłysz, wiceprzewodniczący „S” w Kompanii. – Po piątkowych rozmowach widzimy jakąś szansę na kompromis, ale na razie planu referendum strajkowego nie odwołujemy. Moglibyśmy to zrobić tylko wówczas, gdyby do 2 września podpisano jakieś porozumienie – tłumaczy.

Wojewoda śląski (notabene były wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej) w 2008 roku godził już górników i zarząd spółki w konflikcie płacowym – wtedy rzeczywiście udało się uniknąć strajku generalnego. Wcześniej górnicy jednak na całą dobę wstrzymali wydobycie w zakładach spółki. A taka doba przestoju to ok. 43 mln zł utraty przychodów z tytułu niewydobytego węgla.

Dla górniczego giganta, który przy przychodach rocznych rzędu 10 miliardów złotych notuje zysk w granicach błędu statystycznego – ok. 20 mln zł – to istotne sumy. Zwłaszcza że gdyby doszło do strajku generalnego, kopalnie mogłyby nie pracować w najgorszym wypadku nawet kilka dni (jak dotąd najdłuższy taki strajk, trwający 46 dni, miał miejsce w Budryku na przełomie 2007 i 2008 r., gdy kopalnia nie chciała włączenia jej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej).

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama