Reklama

Biurom turystycznym może zabraknąć pieniędzy

Biura podróży rozliczają się z kontrahentami. Przez słaby drugi kwartał może im zabraknąć pieniędzy

Publikacja: 03.09.2010 03:02

Biurom turystycznym może zabraknąć pieniędzy

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Część biur podróży może wkrótce wpaść w finansowe kłopoty. Przełom sierpnia i września to okres rozliczeń z zagranicznymi kontrahentami – liniami lotniczymi i hotelami. Biurom, które miały słabsze wyniki np. wskutek późniejszego rozpoczęcia sprzedaży, zabraknie pieniędzy na zapłacenie należności. A już na pewno takim, które z powodu słabej sprzedaży finansują bieżące wydatki z przedpłat klientów. – Takie sytuacje będą się teraz zdarzać. To bardziej niż pewne – twierdzi prezes Exim Tours Abdelfettach Gaida.

Powodem jest słaby drugi kwartał: do osłabienia sprzedaży doprowadziła najpierw katastrofa w Smoleńsku, która na blisko dwa tygodnie wyhamowała ruch z powodu żałoby narodowej, a następnie chmura wulkanicznego pyłu znad Islandii i zamknięcie europejskich lotnisk. Potem przyszła jeszcze powódź, a jednocześnie grecki kryzys wywindował w górę kurs dolara. W rezultacie zainteresowanie wyjazdami spadło. Touroperatorzy zaczęli się jednak ratować gwałtowną wyprzedażą i obniżaniem cen. Na wojnie cenowej skorzystali klienci, bo u progu wakacji wycieczki staniały. Ale ich organizatorzy ponieśli spore straty. Jak duże? Problemem branży jest brak dostępu do tego typu danych.

W ubiegłym roku pod koniec wakacji kłopoty ze spłatą zadłużenia miała blisko setka biur podróży. Upadło na szczęście tylko jedno: w lipcu splajtował warszawski Kopernik, pozostawiając za granicą setki klientów.

Tymczasem opublikowany jeszcze przed wakacjami branżowy raport wywiadowni gospodarczej Dun & Bradstreet ostrzegał, że aż 40 proc. z 1,5 tysiąca polskich biur podróży, które sprawdziła wywiadownia, znajduje się w bardzo złej sytuacji finansowej. Kolejne 29 proc. było w słabej kondycji . W sumie było to blisko trzy czwarte całej branży. Co prawda, ostatnie tygodnie przyniosły poprawę sytuacji, sprzedaż zaczęła rosnąć. Ale zrekompensować straty z drugiego kwartału będzie bardzo trudno.

Kłopoty branży turystycznej widoczne są już za granicą. W ubiegłym miesiącu zbankrutowało brytyjskie biuro Flight Options, posiadające także tanie linie lotnicze. Nieco wcześniej upadło biuro Sun4You, a jeszcze w lipcu – GoldTrail.

Reklama
Reklama

W trudnej sytuacji znajdują się także firmy oferujące wypoczynek w Polsce. Problemem okazała się pogoda: jeszcze przed wakacjami spora część rejonów turystycznych walczyła ze skutkami powodzi: Podbeskidzie, Dolny Śląsk, miejscowości wzdłuż rzek. Teraz sytuacja się powtarza, choć na mniejszą skalę. Powódź zmniejszy także tegoroczne wpływy z zagranicznej turystyki przyjazdowej, które w ubiegłym roku wyniosły 9 mld dolarów. Zdaniem ekspertów z Instytutu Turystyki, straci na tym przede wszystkim ruch przygraniczny, głównie na zachodniej granicy Polski.

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama