Reklama

Sprawa A2 rozwiąże worek roszczeń?

Jeśli GDDKiA zmieni zapisy umowy z Covekiem, podobnych zmian mogą zażądać inne firmy budujące drogi

Publikacja: 11.06.2011 03:09

Chińskie konsorcjum buduje dwa odcinki autostrady A2

Chińskie konsorcjum buduje dwa odcinki autostrady A2

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Chińskie konsorcjum zaproponowało Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zmianę zakresu prac na budowanych dwóch odcinkach autostrady A2 między Łodzią a Warszawą oraz nowe warunki finansowe. Żadna ze stron nie chce mówić o szczegółach. Ale sprawie z zainteresowaniem przyglądają się inne firmy budujące  drogi i autostrady.

Gdy GDDKiA zgodzi się na zmianę warunków umowy z Chińczykami i znajdzie sposób, by nie naruszyć przy tym prawa, to z podobnymi wnioskami mogą wystąpić również inne konsorcja, nie tylko te obecne na A2.

– Wszystkie firmy budujące autostradę A2 mają zapisane podobne warunki w umowach, z czego GDDKiA na pewno zdaje sobie sprawę. Nie wiem, co miałoby być podstawą dopłaty w przypadku firmy Covec. Problemem tego konsorcjum poza zbyt niską kwotą zaproponowaną w przetargu jest również znaczny wzrost cen materiałów budowlanych – mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

– Gdyby to zwyżka cen była podstawą przyznania dopłaty, to również i my zwrócilibyśmy się do GDDKiA z prośbą o zmianę naszego wynagrodzenia. My też borykamy się z tym samym  problemem, a ponadto w przypadku A2 ponosimy dodatkowe koszty związane z koniecznością montażu około 40 – 50 proc. więcej ekranów dźwiękochłonnych, niż to początkowo zakładano – dodaje Blocher.

Także Jarosław Popiołek, prezes Mostostalu Warszawa, podkreśla, że nie tylko Chińczycy odczuwają wzrost cen materiałów budowlanych. – Jeśli GDDKiA zgodzi się na zmianę wynagrodzenia, to mam nadzieję, że zrobi to świadomie i że będzie otwarta na podobne rozwiązania również w przypadku innych wykonawców – mówi.

Reklama
Reklama

Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu, nie chce spekulować, czy i na jakiej podstawie prawnej możliwe byłoby zwiększenie wynagrodzenia dla Covecu. Podkreśla, że nawet gdyby stronie rządowej i Chińczykom nie udało się dojść do porozumienia, to wciąż jest teoretyczna szansa uzyskania przejezdności trasy na Euro 2012. Byłoby to jednak niemożliwe, gdyby rozpisany został nowy przetarg. Zdaniem Jaskóły wybór nowych wykonawców obydwu odcinków oznaczałby, że trasa powstanie dopiero w 2014 r. Jedyną alternatywą jest podział realizowanych przez Chińczyków fragmentów na mniejsze odcinki i powierzenie ich budowy innym firmom.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.koper@rp.pl

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama