Europejczycy później niż Amerykanie zabierają się za robienie zakupów świątecznych. W USA szczyt związanych ze świętami zamówień prezentów przypadł 26 listopada, kiedy to wydatki w sieci według szacunków firmy comScore miały wynieść 1,5 mld dol. Tam jednak firmy zachęcają klientów do wcześniejszego składania zamówień, kusząc specjalnymi ofertami i obniżkami cen. W Polsce takie postępowanie wciąż należy do rzadkości.

Tymczasem w Europie zakupowy szał dopiero przed nami. Z danych organizacji Visa wynika, że największa liczba transakcji opłacanych tego typu kartami ma przypaść na 10 grudnia. Szacunki mówią o liczbie 10 mln transakcji o wartości 565 mln euro. Visa podaje, że 80 proc. będzie dokonane z wykorzystaniem kart debetowych. Tego dnia konsumenci będą wydawać średnio 400 tys. euro na minutę, przy czym okres szczytowy przypadnie w Europie pomiędzy godz. 22 a 23 czasu polskiego. Ich wartość ma być o 20 proc. wyższa niż rok temu.

– Konsumenci coraz częściej decydują się na zakup w Internecie, co odzwierciedla ich przekonanie o bezpieczeństwie płatności w sieci – mówi Steve Perry, dyrektor ds. handlowych Visa Europe.

W tradycyjnych sieciach handlowych największe obroty prawdopodobnie przyniesie ostatni weekend przed świętami, czyli dni 22 oraz 23 grudnia. Jednak w Internecie zakupy trzeba zaplanować.

Co roku e-sklepy informują konsumentów o konieczności zrobienia zakupów na tyle wcześnie, aby przesyłka mogła dotrzeć do adresata na czas. Jednak mimo to wielu z nich zostawia je na ostatnią chwilę, dlatego najbliższe tygodnie oznaczają okres najbardziej wytężonej pracy dla branży internetowej oraz firm kurierskich.

Co roku firmy próbują zachęcić do wcześniejszego składania zamówień i m.in. temu ma służyć akcja Dzień Darmowej Dostawy. W sklepach, które przystąpią do akcji, zamówienia złożone 3 grudnia będą zwolnione z kosztów przesyłki. Według informacji ze strony WWW w tegorocznej edycji weźmie udział ponad 1,6 tys. placówek. Przystąpiła do niej także spółka Comarch, oferująca oprogramowanie do prowadzenia e-sklepu. Obecnie obsługuje na swojej platformie ponad 500 sklepów w Polsce i Niemczech.

Czy u nas także najwięcej transakcji może wypaść 10 grudnia? Trudno powiedzieć, ponieważ w zasadzie każda firma inaczej szacuje moment szczytu zakupowego. Sytuacja zmienia się także, jeśli e-sklep daje możliwość osobistego odbioru towaru. Wtedy klienci przesuwają zamówienia na jeszcze później, choć ryzykują konieczność stania w kolejkach czy wyczerpanie zapasów upatrzonego asortymentu.

Na pewno wzrost zainteresowania ofertą prezentową przyniosą przypadające 6 grudnia tzw. mikołajki.