Nowak mówił podczas konferencji prasowej, że budowa obwodnicy Warszawy, choć jest droga, to jednak jest inwestycją kluczową. - Z punktu widzenia rozwoju ekonomicznego Warszawa jest kluczowym miejscem - podkreślił.

Wskazał, że środki na dokończenie budowy południowej obwodnicy Warszawy mają pochodzić z przesunięcia w czasie dwóch inwestycji polegających na budowie wlotów do Warszawy od południa i północy. Dodał, że w związku z brakiem niektórych decyzji środowiskowych, inwestycje te muszą czekać, więc "pieniądze z tamtych inwestycji chcemy szybko zaangażować w budowę POW".

- Zaoszczędzone pieniądze z północnego przebiegu Płońsk - Czosnów - Łomianki - Warszawa plus zaoszczędzone wskutek przesunięcia w czasie realizacji inwestycji od Grójca do węzła Lotnisko pozwolą nam na sfinansowanie południowej obwodnicy Warszawy - powiedział minister.

Dodał, że na początku przyszłego roku ma ruszyć pilna inwestycja "po starym śladzie" drogi S7 w Łomiankach. Chodzi m.in. o budowę kładek, aby "wprowadzić pewne rozwiązania, które z punktu widzenia mieszkańców Łomianek poprawią komfort życia".

Nowak poinformował też, że budowa wschodniej obwodnicy Warszawy jest zabezpieczona finansowo.

Obwodnica Warszawy kosztem trasy S7

Natomiast premier Donald Tusk poinformował, że południowa obwodnica Warszawy zostanie dokończona kosztem odsunięcia w czasie budowy dwóch fragmentów trasy S7. Szef rządu wyjaśnił, że południowa obwodnica Warszawy jest "absolutnie kluczowa" i trzeba jej budowę rozpocząć jak najszybciej, ale ponieważ nie będzie żadnych dodatkowych pieniędzy na inwestycje drogowe w stolicy, konieczna jest racjonalizacja. - Oznacza ona, że ktoś będzie miał mniej i później - zaznaczył Tusk.

Dodał, że opóźnienie w budowie trasy S7 na południu nie powinno być dla kierowców specjalnie uciążliwe, ponieważ gotowa już będzie trasa S8. Natomiast odcinek wylotowy na północ przez Łomianki i tak trzeba wyznaczyć od nowa - powiedział Tusk.

- Tak szybko jak to możliwe będziemy też budować wschodni fragment obwodnicy - dodał premier.