Jeśli spektakularne przejęcie nastąpi, dojdzie do ostrych przetasowań na czele branży, której rynek ma dziś wartość niemal 7 mld zł rocznie. Wejście Securitasu do rozgrywki o Konsalnet ( ok. 750 mln zł rocznych przychodów) jest bardzo prawdopodobne, odkąd przymierzający się do akwizycji Prosegur uznał, że wycena aktywów warszawskiej spółki jest zbyt wysoka – twierdzą nasze źródła.
Właściciel Konsalnetu, fundusz inwestycyjny Value4Capital Eastern Europe, spodziewał się, że za główną część biznesu spółki dostanie ponad 400 mln zł, Hiszpanie oferowali znacznie mniej. Negocjacje wygaszono.
Czy miejsce Proseguru w wyścigu po lidera krajowego rynku zajmie Securitas ? Nasi informatorzy twierdzą, że rozmowy trwają.
Skandynawski rozgrywający
Securitas działa w Polsce od początku transformacji, był jednym z pierwszych zagranicznych inwestorów, którzy weszli do Polski w nadziei na podbój rynku security , ale zderzenie z twardą rzeczywistością : rozdrobnieniem branży, dziką konkurencją cenową, skutecznie wyhamowały ekspansję skandynawskiego giganta. Obecnie grupa Secutitas osiąga w kraju przychody rzędu 230 mln zł rocznie. Ale w rozgrywce o Konsalnet, stoi za polskim oddziałem potęga korporacji zaliczanej w branży ochrony do trójki największych graczy w skali światowej. Securitas nie ukrywa ambicji: nie poszedł w ślady zagranicznych gigantów: Grupy Czwartej czy Brinksa, którzy w ostatnich latach zwinęli swoje interesy w Polsce zniechęceni wojnami cenowymi , odsprzedając aktywa ze stratą. Nieprzypadkowo teraz na czele polskiej grupy skandynawskiej korporacji stanął Tomasz Paszek, manager z pierwszej światowej ligi ( był ostatnio dyrektorem Produkcji Kategorii Kawa i Czekolada Europa Centralna i Południowo-Wschodnia w firmie Kraft Foods Polska a wcześniej prezesem zarządu spółki Cadbury Polska oraz członkiem zarządu i wiceprezesem ds. Produkcji w Kompanii Piwowarskiej). Przejęcie Konsalnetu spowodowałoby ogromny wzrost znaczenia Securitasu i rewolucyjne przetasowania na krajowym rynku ochrony. Skandynawski potentat stałby się niekwestionowanym numerem 1.
Solid królem monitoringu
Na razie jednak to inny gracz, Solid Security, obecny nr 2 na liście największych krajowych spółek ochrony, odbiera pierwsze miejsce Konsalnetowi, kupując część biznesu związaną z usługami monitoringu.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził właśnie, że bada sprawę koncentracji w potężnej firmie Andrzeja Szymanowskiego krajowych usług związanych z dozorem elektronicznym.
Solid z obecnymi przychodami przekraczającymi 730 mln zł rocznie, po przejęciu Konsalnet Monitoring i Konsalnet Alarm znacząco urośnie i stanie się na lata niekwestionowanym potentatem w dziedzinie monitoringu i interwencyjnej ochrony instytucji, prywatnych posesji i mieszkań.
- Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Nikt na długo nie będzie w stanie w kraju nawet zbliżyć się do nowego króla monitoringu, który po tej transakcji powiększy liczbę klientów w kraju do ok. 400 tys. – mówi Sławomir Wagner prezes Polskiej Izby Ochrony.
Rachunki biznesowe funduszu
Dlaczego grupa Konsalnet zdecydowała się na sprzedaż segmentu monitoringu w sytuacji gdy sama jest obiektem zainteresowania globalnych inwestorów branżowych ?
- Przyczyna sprzedaży usług monitoringowych Konsalnetu jest prozaiczna: to obecnie na rozdrobnionym polskim rynku ochrony najmniej rentowna usługa. I przyszły, strategiczny inwestor w Konsalnecie, może nie być zainteresowany tego rodzaju, mniej dochodowym, biznesem. Solid mógł uznać natomiast, że to atrakcyjna oferta, bo jako potentat dozorowych usług, z korzyścią dla siebie, lepiej wykorzysta efekty synergii i skali – mówił „Rz" niedawno Michał Kacprzyk z Polskiej Izby Ochrony. Szef Komisji Rynku i Analiz w PIO przypuszcza, że zbycie monitoringu może nawet nie mieć większego wpływu na przyszłą wycenę aktywów Konsalnetu.