Oferta Whirlpoola okazała się najlepsza spośród złożonych przez szwedzki Electrolux oraz firmy chińskie. Amerykanie za 60,4 proc. akcji Indesitu chcą zapłacić rodzinie Merloni 760 mln euro. Whirlpool w komunikacie zapowiada, że może kupić jeszcze udziały od innych członków rodziny – większość ulokowała je w wehikule finansowym zwanym Fineldo.
Firma ostatecznie może zatem przejąć akcje dające jej w sumie 66,8 proc. głosów na WZA spółki. Koncern jest pod względem wartości największym producentem sprzętu AGD na świecie, a teraz jeszcze umocni się na tej pozycji.
Strony transakcji zapowiadają, że ma zostać sfinalizowana do końca roku. – Oczekujemy, że to szansa na wzrost i podnoszenie wartości naszego europejskiego biznesu, ale także dla firmy Indesit – mówi cytowany w komunikacie Jeff M. Fettig, prezes Whirlpool Corporation.
– Oczekujemy, że dzięki transakcji powstanie bardziej wydajny producent AGD – podkreśla Marc Bitzer, szef Whirlpoola na region EMEA.
Strony zapowiadają teraz starania o uzyskanie zgód władz antymonopolowych na transakcję. Na razie nie podano szczegółów planów połączenia ani co stanie się z rzeszą pracowników obu firm – wiele kompetencji będzie się przecież pokrywało, choćby w fabrykach.
– W ostatnich miesiącach władze naszej firmy wielokrotnie wyrażały opinię, że najlepszym partnerem dla Indesit Company byłaby duża globalna korporacja działająca w naszej branży. Wybór właśnie Whirlpoola, gracza numer jeden na światowym rynku AGD, pokrywa się z tym przekonaniem – mówi Zygmunt Łopalewski, rzecznik Indesit Company Polska.
Whirlpool pojawił się w polskim przemyśle w 2002 r., kiedy przejął Polar, znanego krajowego producenta lodówek. Choć ta krajowa marka z rynku już zniknęła, to firma jest jednym z wiodących producentów AGD – w swoich zakładach we Wrocławiu produkuje też kuchnie, piekarniki czy zmywarki.
Z kolei Indesit w dwóch zakładach w Łodzi produkuje lodówki, okapy i kuchnie, a w Radomsku – pralki i zmywarki. Firma ma też zakład, w którym powstają plastikowe komponenty do sprzętu AGD.
Co zrobi Whirlpool z zakładami, których zadania się pokrywają? W tej chwili trudno powiedzieć. Na pewno firma będzie miała solidny problem we Włoszech. Indesit od dawna mniej lub bardziej oficjalnie mówi o potrzebie restrukturyzacji zakładów, w których produkcja spada, podobnie jak sprzedaż sprzętu w sklepach w tym kraju. Jednak nie jest to takie proste, ponieważ związkowcy mają tak mocną pozycję, że są w stanie torpedować wszelkie zmiany. – Europa to najwolniejsze miejsce na świecie, jeśli chodzi o cięcie kosztów – mówił Jeff M. Fettig dla „Wall Street Journal". Dziennik pisał, że Whirlpool w osiem miesięcy zamknął przynoszącą straty fabrykę w Fort Smith w stanie Arkansas, w której pracowało tysiąc osób.
We Włoszech trzy lata firma próbował zredukować zatrudnienie o 500 osób – jak zauważa dziennik tylko z częściowym sukcesem. Zobaczymy, jak takie operacje będą się odbywały teraz, bo zmiany są więcej niż pewne. Oby nie skupiły się na polskich zakładach, bardziej efektywnych niż włoskie.